23 03.20 10:08
Nowszy wpis Starszy wpis

Wasz wywiad z Zoranem Arseniciem

Zoran Arsenić jest kolejnym zawodnikiem Jagiellonii, który odpowiedział na zadane przez Was pytania. Zachęcamy do lektury wywiadu ze środkowym obrońcą "Żółto-Czerwonych".

W styczniu minął rok, od kiedy trafiłeś do Jagiellonii. Jak oceniasz swoją grę w drużynie, a także swój rozwój?
Podsumowując ostatni rok mogę być z niego zadowolony. Zdaję sobie jednak sprawę, że stać mnie na więcej. Chciałbym pokazać to w tym roku.

Jak mieszka Ci się w Białymstoku?
Życie w Białymstoku jest fajne. To piękne miasto, więc podoba mi się tutaj. Panuje duży spokój.

Najlepszy kolega w szatni to...?
Oczywiście mam ich kilku. Najbliżej trzymam się moich rodaków – Ivana Runje i Jakova Puljicia. Mam także bardzo dobre relacje z Jesusem Imazem.

Jak spędzasz czas podczas kwarantanny?
Gram w Football Managera z moim kolegą z Chorwacji.

Twój ulubiony klub zagraniczny to…?
Od zawsze był nim Liverpool.


Jak oceniasz decyzję o przerwie w rozgrywkach?

Myślę, że to dobra decyzja. Została ona podjęta w trosce o zdrowie nasze oraz kibiców, a jak wiadomo bezpieczeństwo zawsze jest najważniejsze.

Co sądzisz o akcji "Zostań w domu"?
To bardzo dobra akcja. Musimy być odpowiedzialni za siebie oraz naszych najbliższych, przyjaciół i sąsiadów. Tylko pozostając w domach możemy zapobiec rozprzestrzenianiu się tego wirusa.

Jak uważasz, ile czasu będziecie potrzebowali, aby po tej przerwie wrócić do normalnej dyspozycji?
Myślę, że nie będziemy potrzebowali wiele czasu. Cały czas znajdujemy się w cyklu treningowym. Przed rozpoczęciem kwarantanny otrzymaliśmy indywidualne rozpiski, wiemy co mamy robić. Dlatego nie uważam, aby nasza forma drastycznie ucierpiała w ciągu ostatnich kilku dni.

W Jagiellonii występowałeś już na pozycjach prawego obrońcy, lewego obrońcy, na środku obrony, a także jako defensywny pomocnik. Gdzie jeszcze możesz grać?
Mogę grać jeszcze jako lewoskrzydłowy. Jeżeli jednak już miałbym tam występować, to podobnie jak Ribery, często „łamałbym” akcje i schodził do środka.

Na której pozycji na boisku czujesz się najlepiej?
Zdecydowanie na środku obrony!


W Jagiellonii poza tobą środkowymi obrońcami są Bogdan Tiru, Ivan Runje, Bartosz Kwiecień i Dawid Szymonowicz. Jakie są twoje relacje z konkurentami do gry w wyjściowym składzie?

Nasze relacje są bardzo dobre. Z Ivanem trzymamy się blisko. Bardzo lubię również Bartka Kwietnia, który jest pozytywną postacią w naszej szatni. Pozytywnie oceniam również Dawida Szymonowicza. Bodgan Tiru niedawno do nas przyszedł, ale to również fajna postać. Pomimo, że na co dzień rywalizujemy ze sobą, to pozostajemy dobrymi kolegami.

Gdybyś miał porównać ligi polską i chorwacką, która jest mocniejsza?
Wskazałbym na polską ligę.

W wywiadzie dla "Piłki Nożnej" powiedziałeś, że Kraków jest najlepszym miejscem, w którym do tej pory mieszkałeś. Co z Krakowa zabrałbyś do Białegostoku?
Zdecydowanie Stary Rynek, na którym skupiało się całe życie. Szczególnie w miesiącach wiosennych i letnich tamto miejsce tętniło życiem, zawsze coś się działo. Poza tym mam wrażenie, że w Krakowie jest cieplej, dlatego najchętniej zabrałbym również tamtejszą pogodę do Białegostoku.

Jak uważasz, czy w tym sezonie możemy jeszcze zagrać o wyższe cele?
Zawsze możemy grać o najwyższe cele. Nasza strata do drużyn z podium jest stosunkowo niewielka, dlatego awans Jagiellonii do Ligi Europy jest ciągle aktualny.

Skąd, twoim zdaniem, wziął się słabszy początek Jagiellonii w tym roku?
Trudno mi wskazać przyczynę. Czuliśmy się naprawdę dobrze przygotowani. Zespół prezentował wysoką jakość. Być może za bardzo chcieliśmy odrobić straty z jesieni i stało się, jak się stało. Najważniejsze, że w ostatnich trzech spotkaniach punktowaliśmy regularnie.


Rok temu trafiłeś do Jagiellonii jako wolny zawodnik. Czy poza nami, ktoś jeszcze zgłosił się po Ciebie?

Owszem, miałem kilka ofert z Polski. Ponadto zgłosiły się po mnie kluby ze Słowacji i Chorwacji. Ostatecznie po analizie wybrałem Jagiellonię.

Ulubione miejsce w Białymstoku to...?
Kawiarnia „Kafejeto”. Mieszkam niedaleko niej i jeżeli mogę spędzam tam każdy dzień.

Wolny weekend w Polsce, czy Chorwacji?
Jeżeli czas mi na to pozwala, to na weekend jadę do Chorwacji.

Gdzie poleciłbyś wakacje w Chorwacji?
Zdecydowanie poleciłbym całe chorwackie wybrzeże. Nad naszym morzem niczego nie brakuje, a każdy znajdzie coś dla siebie. Poza tym jest ciepło.

Gdybyś to zależało od Ciebie, jaką decyzję podjąłbyś w sprawie dalszej części sezonu? Zakończyłbyś go już teraz, dograł do 30. kolejki, a może zechciał grać 37 kolejek?
Trudno mi to oceniać teraz. Wszystko zależy od tego, jak będzie rozwijała się sytuacja. Raz jeszcze powtórzę, najważniejsze jest zdrowie nasze, sztabów szkoleniowych, a także kibiców. Oczywiście gdyby sytuacja na to pozwoliło, to zechciałbym grać do końca sezonu. Niemniej raz jeszcze powtórzę, że to zdrowie i bezpieczeństwo są najważniejsze.