24 03.20 09:06
Nowszy wpis Starszy wpis

Wasz wywiad z Bartoszem Bidą

Bartosz Bida jest kolejnym zawodnikiem Jagiellonii, który odpowiedział na zadane przez Was pytania. Strzelec pierwszego w tym sezonie gola opisał jak wygląda jego codzienność po wprowadzeniu kwarnatanny, na kim się wzoruje oraz jak wyglądają jego przygotowania do matury.

Twój ulubiony klub zagraniczny to…?
Od zawsze tylko i wyłącznie FC Barcelona!

Co sądzisz o trwającej kwarantannie?
Wszyscy widzimy, co dzieje się obecnie w Polsce i Europie. Tego wymaga bieżąca sytuacja. Rozumiem te obostrzenia i traktuję je normalnie.

Czy popierasz akcję "zostań w domu"?
Zdecydowanie popieram!

Jak spędzasz czas podczas kwarantanny?
Codziennie rozpisuję moje postępy w treningach. Ponadto trochę gram w FIFĘ, ale przede wszystkim nadrabiam szkolne zaległości.

Czy rok 2019 był najlepszy w twojej dotychczasowej karierze?
Nie wiem, czy najlepszym. Z pewnością jednym z lepszych, ponieważ wydarzyło się w nim mnóstwo pozytywnych rzeczy.


Czy zgadzasz się z opinią, że obecnie młodzieżowcowi niewiele potrzeba, aby wyjechać do silniejszej ligi na zachodzie Europy?

Nie zgadzam się z tą opinią. Na wyjazd do lepszej ligi trzeba z pewnością ciężko zapracować, mieć spore umiejętności, duży talent i przede wszystkim być pracowitym.

Czy czujesz się gotowy, aby już teraz wyruszyć na podbój silnej ligi zagranicznej?
W tej chwili zupełnie o tym nie myślę. Obecnie skupiam się tylko i wyłącznie na Ekstraklasie. Najpierw chciałbym pokazać się w Polsce z jak najlepszej strony. Fajnie byłoby coś osiągnąć i dopiero wtedy pomyśleć o wyjeździe do innej ligi.

Co musisz jeszcze poprawić w swojej grze?
Bardzo dużo rzeczy. Poza tym uważam, że zawsze są elementy, nad którymi należy pracować przez całą swoją karierę.

Czy dzięki temu, że tak dobrze wkomponowałeś się w zespół i stałeś jego mocnym punktem jesteś w szatni traktowany na nieco innych prawach względem swoich rówieśników?
W naszej szatni panuje bardzo fajna atmosfera. Nie ma podziałów na lepszych i gorszych. Dlatego nie uważam, abym był traktowany na specjalnych warunkach.

Co sprawiło Ci większą satysfakcję, debiut w Ekstraklasie, czy debiut w kadrze U-21?
Oba debiuty sprawiły mi olbrzymią frajdę. Jeżeli jednak miałbym wybierać, to wskazałbym na pierwszy mecz w drużynie trenera Michniewicza.


Czy byłeś bardzo rozczarowany faktem, że w meczu ze Śląskiem trener Petew nie wpuścił Cię na boisko?

Nie byłem wtedy gotowy w stu procentach na występ. Trenerzy nie chcieli ryzykować, dlatego nie ma mowy o jakimkolwiek rozczarowaniu. Najważniejszymi są dobro drużyny oraz wynik końcowy, a ten był pozytywny.

Najlepszy kolega w szatni to...?
Karol Struski.

Czy w wolnym czasie grasz na PC/ PS/ xBoxie? Jeżeli tak to w co dokładnie i ile czasu na to poświęcasz?
Jeżeli czas mi na to pozwala, to pogram czasami w FIFĘ na PS4.

Czy ćwiczysz na treningach rzuty wolne?
Czasami po treningach zostaję na boisku i staram się doskonalić tę umiejętność.

Jak oceniasz swoje umiejętności strzału z dystansu oraz czy zdecydowałbyś się wykonać rzut karny?
Co do strzałów zza pola karnego, jest to jeden z elementów, nad którym muszę mocniej popracować. W kwestii wykonywania rzutów karnych nie miałbym żadnych obaw i mógłbym spróbować.


Wolisz grać jako napastnik cofnięty napastnik czy jako skrzydłowy?

Obie pozycje mi pasują, więc nie sprawia mi szczególnej różnicy gdzie występuję. Poza tym gram tam, gdzie wystawia mnie szkoleniowiec.

Jaki był Twój autorytet piłkarski, gdy zaczynałeś grać w piłkę, a jaki jest obecnie i dlaczego?
Nie mam i raczej nie przypominam sobie, abym miał jakikolwiek autorytet. Niemniej staram się podpatrywać najlepszych i staram się wzorować na nich. Jednym z nich jest Messi, moim zdaniem numer jeden na świecie.

Czy ćwiczysz na treningach drybling, jeśli tak to z kim najczęściej?
Dryblingi najlepiej ćwiczyć podczas gierek treningowych.

Jaki trener do tej pory wywarł największy wpływ na Twój rozwój?
Myślę, że wskazując jednego, skrzywdziłbym pozostałych, z którymi pracowałem. Od każdego czegoś się nauczyłem, coś wyniosłem. Jednego jestem pewien, każdemu zależało na moim rozwoju i każdy pomógł mi na tyle, na ile był w stanie to zrobić.

Jakiej kontuzji nabawiłeś się w meczu z Wisłą Kraków i czy jest już wyleczona?
Naderwałem mięsień dwugłowy uda. Na szczęście to jest już historia. Wróciłem do zdrowia i normalnie trenuję.

Dałbyś radę zagrać na bramce?
Oj, wydaje mi się, że brakuje mi kilku centymetrów.

Jakie uczucia towarzyszyły Ci, kiedy dowiedziałeś się, że w lipcowym meczu z Arką debiutujesz w Ekstraklasie?
Oczywiście pojawił się stres. W końcu był to debiut. Sam nie wiedziałem, czego mam się spodziewać. Z drugiej strony była olbrzymia radość, bo spełniało się jedno z moich marzeń. Naturalnie koncentrowałem się przed występem, chciałem pokazać się z możliwie najlepszej strony.

Co sprawiło Ci większą radość, gol z Rakowem w meczu, który dał Wam utrzymanie, czy gol z Arką debiutancki w Ekstraklasie?
Obie bramki były ważne, ale chyba jednak wskażę na bramkę w Gdyni.

Czy uważasz, że gdyby nie przepis o młodzieżowcu, to miałbyś zdecydowanie mniej minut spędzonych na boisku?
Trudno teraz to ocenić. Jednego jestem pewien, bez tego przepisu na pewno trudniej byłoby mi o regularne występy. Z drugiej strony w większości klubów to właśnie młodzieżowcy są jednymi z wiodących postaci. Każdy z nich ma spory talent.

Jak oceniasz swoich konkurentów do gry? Wydaje się, że po przyjściu Maćka Makuszewskiego sytuacja na skrzydłach zrobiła się jeszcze ciekawsza.
Z pewnością przyjście Maćka jeszcze podniosło rywalizację na skrzydłach. Z mojej perpsektywy nic nie ulega zmianie. Nadal muszę ciężko pracować i codziennie udowadniać, że to ja powinienem grać.

Jak przygotowania do matury?
Nie jestem i nigdy nie byłem wybitnym uczniem, a moej wyniki w nauce zawsze były przeciętne. Nie ukrywam, że w sytuacji, kiedy gram w Ekstraklasie oraz uczestniczę w treningach pierwszego zespołu jest ciężko, ale jakoś daję sobie radę.