26 03.20 12:33
Nowszy wpis Starszy wpis

Grzyb: Środki ostrożności dużo nam dały

Rafał Grzyb, asystent pierwszego trenera Jagiellonii Białystok, legenda i były zawodnik naszego klubu, wziął dzisiaj udział, razem z Tadeuszem Truskolaskim, prezydentem miasta Białegostoku, oraz Agnieszką Maciąg, pochodzącą z Białegostoku pisarką, blogerką i modelką, w telekonferencji zorganizowanej przez Urząd Miejski w Białymstoku. Trener Grzyb wypowiedział się na temat funkcjonowania klubu w tym trudnym okresie. Odpowiadał również na pytania dziennikarzy i internautów.

- Na chwilę obecną można powiedzeć, że nie funkcjonujemy. Oczywiście mówię tu o całym zespole. Nie ma możliwości spotykania się w grupach, dlatego też zawodnicy otrzymali indywidualne rozpiski na nadchodzące dni. Nie ma innego wyjścia. Wiadomo, jakie mamy obostrzenia, a ponadto my sami nie chcemy narażać siebie, naszych rodzin oraz zawodników. Na chwilę obecną nie słyszałem o żadnym przypadku, aby któryś z zawodników miał bądź był zakażony koronawirusem. Te środki ostrożności na pewno dużo nam dały. Wiele jest przykładów, zawodnicy wrzucają na Twittera czy Facebooka, ćwiczeń wykonywanych w domu. Jeżeli nie, to korzystają z uroków przyrody. Oczywiście mówię tu o pobliskich parkach, lasach czy ścieżkach polnych. Na chwilę obecną innego wyjścia nie ma - powiedział 37-letni szkoleniowiec.

- Okres przygotowawczy mieliśmy zimą, między styczniem a lutym. W tej chwili mamy okres przejściowy, który jest dla nas trudny. Po pierwsze nie wiemy, kiedy zaczniemy kończyć mecze ligowe, a po drugie nie wiemy, jaka będzie dyspozycja chłopaków. Każdy z nich ma plan treningowy, który, mam nadzieję, wypełniają jako profesjonalni zawodnicy. Nie możemy ich do końca kontrolować, dlatego wierzymy, że wykonują odpowiedzialnie powierzone im zadania. Nie widzę tu większych problemów, jeżeli chodzi o bezpośrednie przygotowanie wytrzymałościowe czy też fizyczne zawodników. Każdy z nich zdaje sobie sprawę, że musi być dobrze przygotowany, bo tylko od ich woli, siły fizycznej oraz chęci będzie wiele zależało. Zupełnie inaczej opracowalibyśmy plan i przygotowali zajęcia dla zawodników, gdybyśmy znali datę, kiedy będziemy mogli zaczynać. Tak naprawdę, na chwilę obecną, błądzimy troszeczkę, bo czy to będzie za dwa tygodnie, za miesiąc, półtora - tego nie wiemy. Dlatego chodzi nam o podtrzymanie zdolności fizycznych zawodników, a momencie gdy wszystko się uspokoi, będzie potrzebne kilka treningów typowo piłkarskich. O sprawy fizyczne naprawdę się nie boję - odpowiedział trener Grzyb na pytanie o przygotowanie fizyczne piłakrzy Jagi do rozgrywek po ich wznowieniu.

Nasz szkoleniowiec został zapytany również o sprawy rodzicielskie. Jako ojciec trójki dzieci musi mierzyć się obecnie z niełatwą dla siebie sytuacją. - Tak, mam trójkę dzieci, z czego dwójka w wieku szkolnym. Trzecie trochę mniejsze, wymaga zdecydowanie więcej uwagi niż pozostała dwójka. Jest teraz delikatny problem, chociażby pod tym względem, że trzeba pomagać dzieciom w edukacji szkolnej oraz nauce zdalnej, internetowo. Dlatego też, na tyle na ile możemy, staramy się pomagać dzieciom, jeżeli czegoś nie rozumieją. Nie ma co ukrywać, trzeba im poświęcić trochę uwagi. Zdecydowanie więcej teraz niż wtedy, gdy chodziły do szkoły. Przy okazji człowiek przypomni sobie rzeczy, które kiedy, kilkanaście lat temu, przyswajał. Co do ruchu, to na szczęście mieszkamy w domu, mamy kawałek swojego podwórka, gdzie niezależnie od pogody możemy zawsze wyskoczyć, pochodzić po trawniku czy pobawić się na placu zabaw. Korzytamy również z uroków pobliskiego lasu czy też, jak wspominałem, z łąk czy pól, gdzie na łonie natury można trochę odpocząć od zgiełku, zapomnieć o koronawirusie. Druga rzecz, korzystam również z roweru, ponadto treningi biegowe. Można powiedzieć, że cały czas jestem w formie. Może nie jestem już w takiej formie jak byłem będąc zawodnikiem, ale cały czas dbam o kondycję fizyczną - zakończył z uśmiechem nasz były piłkarz.

Poniżej pełny zapis wideo konferencji z udziałem Rafała Grzyba.