07 05.20 09:12
Nowszy wpis Starszy wpis

26. urodziny Bartosza Kwietnia

Zawodnik Jagiellonii Białystok, Bartosz Kwiecień, kończy dzisiaj 26 lat! Z okazji urodzin życzymy naszemu pomocnikowi dużo zdrowia, pomyślności i samych sukcesów w żółto-czerwonych barwach!

Bartosz Kwiecień urodził się 7 maja 1994 roku w świętokrzyskich Starachowicach. Swoją przygodę z piłką rozpoczynał w klubie z rodzinnej miescowości, Juwencie Starachowice. Już wtedy dał się poznać jako utalentowany zawodnik, który ma przed sobą perspektywę grania na wysokim poziomie. Swoimi występami przyciągnął uwagę najbardziej rozpoznawalnego zespołu z województwa świętokrzyskiego, Korony Kielce. Pierwotnie do zespołu "Koroniarzy" trafił na początku 2013 roku w ramach wypożyczenia, które następnie przerodziło się po pół roku w definitywne przenosiny. Łącznie zawodnikiem kieleckiej drużyny popularny "Kwiatek" był przez cztery i pół roku, podczas których rozegrał dla "Żółto-Krwistych" 20 spotkań w Ekstraklasie i Pucharze Polski. W tym czasie był również dwukrotnie wypożyczany do zespołów z zaplecza najwyższej klasy rozgrywkowej, czyli I ligi. Te kluby to Górnik Łęczna, gdzie spędził wiosenną część kampanii 2013/2014, oraz Chrobry Głógów, gdzie grał przez jesienną odsłonę sezonu 2016/2017. W drugiej z wymienionych drużyn po raz pierwszy spotkał się z późniejszym szkoleniowcem Jagiellonii Białystok, Ireneuszem Mamrotem. Pochodzący z Dolnego Śląska trener odważnie postawił na starachowianina, który odwdzięczył się dobrymi występami - 16 rozegranych gier, strzelone trzy gole. Te liczby zrobiły wrażenie na sztabie szkoleniowym Korony, który po powrocie zawodnika do Kielc zimą 2017 roku był już częściej widywany na boisku. Mimo to wiosna tamtego sezonu okazała się być ostatnim okresem Bartka w Koronie.

Przed startem sezonu 2017/2018 doszło bowiem do definitywnego rozstania stron. Kwiecień, na zasadzie transferu definitywnego, przeniósł się do Jagiellonii Białystok. Orędownikiem tego ruchu był nowy szkoleniowiec "Dumy Podlasia", wcześniej wspomniany Ireneusz Mamrot, który swoje stanowisko objął w czerwcu 2017 roku. Jak wspomnieliśmy, trener Mamrot miał już okazję współpracować z rosłym, mierzącym 189 cm, pomocnikiem w Głogowie i bardzo cenił jego umiejętności. W związku z tym podjęto rozmowy o ewentualnych przenosinach Bartka do Białegostoku. Ostatecznie wszystkie strony osiągnęły porozumienie i w lipcu 2017 roku Kwiecień został ogłoszony piłkarzem Jagiellonii. Jego debiut w żółto-czerwonych barwach przypadł na ligowe starcie z Sandecją Nowy Sącz, rozgrywane w ramach 2. kolejki. Jaga tamto starcie przegrała 1:3, a Bartek na murawie zameldował się w 83. minucie zmieniając Łukasza Burligę. Z kolei swoją pierwszą bramkę w Jadze zdobył w spotkaniu 20. kolejki, w którym rywalem piłkarzy trenera Mamrota była... Korona Kielce. Białostoczanie wygrali wtedy 5:1 i był to ostatni mecz Kwietnia rozegrany przed kontuzją. Kolejne spotkania to sinusoidalna gra w wykonaniu urodzonego w Starachowicach pomocnika. Nie można powiedzieć, że był w tamtym czasie bezapelacyjnie piłkarzem wyjściowej jedenastki - mecze rozgrywane w tej roli przeplatał z pobytami na ławce rezerwowych. Regularnie zaczął grać dopiero kiedy sezon wszedł w fazę play-off, czyli od 31. kolejki. Po drodze zaliczył jeszcze uraz uda, który wyłączył go z występów na około 50 dni. Ogółem, w trakcie swojego pierwszego sezonu w roli zawodnika Jagiellonii Bartek rozegrał 18 spotkań na poziomie Ekstraklasy, w których strzelił trzy gole i zanotował jedną asystę. Do tego dorobku dorzucił jeden mecz w Pucharze Polski. Jagiellonia zajęła wtedy na koniec rywalizacji drugie miejsce, zdobywając srebrne medale mistrzostw Polski i ustępując pola, o zaledwie trzy punkty, jedynie Legii Warszawa.

Swój drugi sezon w Jagiellonii pomocnik rozpoczął od rywalizacji w eliminacjach do fazy grupowej Ligi Europy. Był to jednocześnie jego debiut na arenie międzynarodowej. Jaga mogła przystąpić do tych zmagań z racji wywalczenia tytułu wicemistrzowskiego w poprzednim sezonie. Rywalizację piłkarze trenera Mamrota rozpoczęli od dwumeczu z portugalskim Rio Ave, rozgrywanym w ramach II rundy eliminacji. Bartek wyszedł w podstawowym składzie w obu spotkaniach, a "Żółto-Czerwoni" portugalczyków wyeliminowali po dramatycznej rywalizacji (wynik 5:4 w dwumeczu). Kolejnym przeciwnikiem okazał się belgijski KAA Gent. Tutaj ponownie Kwiecień wyszedł w wyjściowej jedenastce w obu spotkaniach, ale białostoczanie musieli dwukrotnie pogodzić się z porażką, co poskutkowało odpadnięciem z eliminacji. Dodatkowo Bartek murawę stadionu w Gandawie opuszczał jeszcze przed przerwą z urazem. Kontuzja nie okazała się jednak poważna i były gracz Korony mógł bez przeszkód przystąpić do ligowego grania. Jego ogólny bilans z tamtej kampanii to 27 spotkań w Ekstraklasie (jeden gol), które to rozgrywki Jaga zakończyła na 5. lokacie, oraz trzy w Pucharze Polski, gdzie białostoczanie dotarli aż do finału. To starcie, rozgrywane na Stadionie Narodowym w Warszawie, z gdańską Lechią niestety przegrali 0:1. Bartek w finale wystąpił, ale w minimalnym wymiarze czasowym, zmieniając w 90. minucie Marko Poletanovicia.

Obecny sezon to w wykonaniu Kwietnia trzecia pełna kampania w barwach Jagiellonii. Do tej pory zdołał uzbierać 11 ligowych występów, w których strzelił jednego gola. Do tego dorzucił jeden występ w Pucharze Polski, w który jednak białostoczanie odpadli w pierwszej rundzie, gdzie lepsza okazała się Cracovia (porażka 2:4) prowadzona przez byłego szkoleniowca Jagi, Michała Probierza.

Podsumowując, do tej pory Bartek wystąpił w 65 spotkaniach Jagiellonii w ramacha Ekstraklasy, Pucharu Polski oraz eliminacji do Ligi Europy. W trakcie tych występów zdołał strzelić pięć goli i zanotować jedną asystę. Razem z kolegami z drużyny został wicemistrzem Polski w sezonie 2017/2018, dotarł do finału Pucharu Polski w sezonie 2018/2019 oraz wystąpił w słynnym meczu z portugalskim Rio Ave. Dorobek imponujący, ale zapewne wciąż nie ostateczny.

Bartek, jeszcze raz wszystkiego najlepszego! Zdrowia, bo jest ono najważniejsze, pomyślności oraz samych sukcesów w Jadze! Sto lat!