21 05.20 09:43
Nowszy wpis Starszy wpis

Kibicowska '11' stulecia: Typuje UJB

Przypominamy o trwającym głosowaniu na kibicowską "11" stulecia Jagiellonii. W naszej zabawie nie mogło zabranąć głosu samych Kibiców. Swoją drużynę złożyło UJB. Oto ich typy.

Aby oddać głos w wyborach na "11" stulecia kliknij tutaj.

Podobno piłka nożna nas nie interesuje… Mimo wszystko podjęliśmy wyzwanie związane z wytypowaniem naszej „Jedenastki Stulecia”, która będzie dla niektórych kontrowersyjna, dla innych śmieszna, a jeszcze inni powiedzą, że wybraliby tak samo jak my.

Niejeden mecz oglądaliśmy tyłem do murawy, czy też pod sektorówką w kłębach dymu. W takich warunkach nie jest łatwo dostrzec wszystkie popisy piłkarzy na boisku.

Starsi kibice nie jeden raz opowiadali nam o kapitalnych interwencjach Sowińskiego, kapitanach z krwi i kości – Cylwiku i Ostrowskim, czy też o popisach strzeleckich Bayera. Gdyby nasza grupa powstała wcześniej, to Ci panowie na pewno znaleźliby się w naszej „11 Stulecia”, a tak posłużyliśmy się innym kluczem wyboru. W naszej „11” są piłkarze, których mieliśmy okazję oglądać na żywo począwszy od 2002 roku.

Do naszej drużyny trafili nie tylko Ci zawodnicy, którzy wyróżniali się na boisku swoimi umiejętnościami, ale również Ci, na których mogliśmy liczyć poza boiskiem i swoim podejściem zyskali szacunek wśród kibiców zaangażowanych w doping. No i oczywiście nie bylibyśmy sobą, żebyśmy trochę nie nagięli reguł zabawy – jak w prawdziwym meczu u nas pojawili się również rezerwowi.

Jesteście gotowi? Zaczynamy:

Bramkarz – Grzesiek Sandomierski
Nasz człowiek! Jagiellończyk i Białostocczanin z krwi i kości. Zawsze mogliśmy na niego liczyć, bez różnicy, czy grał w Jadze, czy też w innym klubie. NIGDY nie odmówił pomocy kibicom. Wierzymy, że jeszcze się spotkamy, gdy wróci na zakończenie kariery do jagiellońskiej bramki.

Prawa obrona – Darek Łatka
Charakterny walczak, który nigdy nie odstawiał nogi. Jeden z wielu ojców sukcesu awansu do upragnionej ekstraklasy.

Środek obrony - Andrius Skerla i Ivan Runje
O Andriusie wystarczy napisać jedno – człowiek dzięki, którego bramce zaliczyliśmy jeden z najlepszych, jak nie najlepszy wyjazd w naszej historii. Saloniki zapamiętamy do końca życia! Wielkie dzięki Andrius!
Ivan jak chce to potrafi grać kapitalnie, nawet po swoim weselu. W dużej mierze wicemistrzostwa to jego zasługa. Dla wielu postać kontrowersyjna za swoje wypowiedzi w mediach. Dla nas chłop, który nie boi się mówić prawdy, szczególnie w stosunku do osób nie stojących na Ultrze czy nie jeżdżących na wyjazdy.

Lewa obrona – Jacek Chańko
Nie mogło zabraknąć naszego wychowanka. Czy to na Jurowieckiej czy na Słonecznej dawał z siebie wszystko. A jego bramki z dystansu? „Stadiony świata!”

Prawe skrzydło – Mariusz Dzienis
Ulubieniec publiczności. Jak mogłoby go tu zabraknąć? Nawet jakby nie był wychowankiem, to miejsce w tej jedenastce miałby gwarantowane za swój perfekcyjny gol z Lechem Poznań!

Środek pola – Rafał Grzyb i Taras Romanczuk
Dwóch kapitanów. Dwóch ludzi, którym cholernie zależy na Jagiellonii. Dwóch dzięki którym świętowaliśmy największe sukcesy w historii klubu. Dwóch pośredników, którzy jako pierwsi otrzymywali gorzkie słowa jak drużynie nie szło. Dwóch, którzy nigdy nie bali się spotykać i rozmawiać. Oby więcej takich piłkarzy w Jagiellonii!

Lewe skrzydło – Kamil Grosicki
O Grosiku można byłoby pisać i pisać. Czy to o jego popisach boiskowych, czy też pozaboiskowych. My napiszemy tylko tyle: Pijem bawim się!

Atak - Wojtek Kobeszko i Fedor Cernych
„Gdy strzela nasz Wojtek, to nikt nie obroni”. Człowiek legenda. Za grę w tych trudnych czasach dla Jagiellonii należy mu się dozgonny szacunek! Wielka szkoda, że nie udało mu się zadebiutować na boiskach ekstraklasy, ale po cichu liczymy, że kiedyś zobaczymy go w roli pierwszego trenera zdobywającego mistrzostwo. Mało kto o tym wie, ale Wojtek zgodził się być naszym trenerem kiedy to na 15-lecie UJB mieliśmy startować w PP. Przez kontuzje wtedy się nie udało, ale 20-lecie zbliża się wielkimi krokami!!!
Kto nie pamięta bramki Fedora z meczu z Legią? To chyba była najpiękniejsza, ale i najbardziej satysfakcjonująca bramka jaką mogliśmy podziwiać na Słonecznej. W odróżnieniu od swojego koleżki z reprezentacji - postać mega pozytywna i niekontrowersyjna. Jak trzeba było zaangażować się w jakąś kibicowską akcję to nigdy nie kręcił nosem i angażował się w 100%.

Rezerwowi:
Hermes Neves Soares
Grzechem byłoby nie wymienić tego zawodnika. Ponad 100 meczów w naszych barwach. Puchar Polski i Superpuchar. Zaangażowany zawsze. Kiedy drużyna przechodziła gorsze chwile, to właśnie Hermes i Andrius pokazywali, że zasługują na opaskę kapitana, bardziej, niż ówczesny wielki Pan kapitan. Przynajmniej nie uciekali do autokaru i rozmawiali z odwagą i honorem. Dobrze, że jest z powrotem w naszym klubie.

Krzysztof Zalewski
Kolejny wychowanek, który grał w trudnych czasach. Co prawda wielkich sukcesów nie odniósł z Jagiellonią, ale miejsce w naszym składzie należy mu się „jak psu buda”. Mamy nadzieję, że pokaże młodym piłkarzom, których teraz trenuje co to jest walka, nieustępliwość i przywiązanie do żółto-czerwonych barw.

Alexis Norambuena
Cichy, spokojny, nigdy nie nosił głowy wysoko. Dlatego właśnie zagrał tyle meczów w Jadze i do tego z takim powodzeniem. Jeden z tych obcokrajowców, którym zależało na naszej drużynie, a nie jedynie na odcinaniu kuponów.

Trener – Michał Probierz
Wybór mógł być tylko jeden. Honorowy i słowny człowiek, który za swoimi piłkarzami poszedłby w ogień. Nieraz stawał w ich obronie, będąc na straconej pozycji. Jedyna osoba, która jest w posiadaniu naszej bluzy i jedyny trener, który znalazł się na naszej oprawie. Trenerze pewnie jeszcze nie raz p...emy whisky ;)

Aby oddać głos w wyborach na "11" stulecia kliknij tutaj.