22 05.20 08:12
Nowszy wpis Starszy wpis

Pospisil: Czujemy się dobrze

Przerwa od ligi była bardzo długa, więc nie możemy teraz wracać pamięcią do tego, co było przed nią. To nie będzie miało żadnego przełożenia na teraźniejszość - mówi Martin Pospisil, pomocnik Jagiellonii, która kończy trzeci tydzień przygotowań do ligi po wymuszonej przerwie.

- Trudno powiedzieć, w jakiej jesteśmy dyspozycji, bo to dopiero zweryfikuje pierwszy mecz. Na razie przechodzimy swoisty, drugi okres przygotowawczy. Wierzę, że będziemy gotowi do pierwszego spotkania i go wygramy - komentuje Czech.

Przerwa od treningów, wymuszona przez pandemię, trwała blisko dwa miesiące. - Nigdy wcześniej podczas mojej kariery nie zdarzyła się tak długa pauza od gier, podobnie zresztą jak w przypadku innych graczy. Chodzi nawet nie tyle o to, że przerwa trwała dwa miesiące, a o to, że musieliśmy przebywać w domach i nie mieliśmy zbyt wiele alternatyw, żeby się poruszać. Po jednym, dwóch tygodniach człowiek szukał dla siebie jakiegoś zajęcia. W pierwszym tygodniu po powrocie do treningów czułem się tak, jak na normalnym rozpoczęciu okresu przygotowawczego. Podczas wymuszonej przerwy głównie biegaliśmy, ale to jednak co innego, niż gra na boisku z piłką. Uważam, że drugi i trzeci tydzień zajęć były już w porządku. Widzę po chłopakach, że czują się dobrze i będą dobrze przygotowani do pierwszego meczu - kontynnuje Martin.

Od poniedziałku Jagiellończycy mogą już wspólnie korzystać ze swojej szatni. - Brakowało nam tej atmosfery. Cieszę się, że możemy już razem przebywać w szatni. Na początku po powrocie wyglądało to tak, że tylko przyjeżdzaliśmy autami, trenowaliśmy, po czym od razu wracaliśmy do domów. Teraz możemy dłużej ze sobą porozmawiać i przyznam szczerze, że tę atmosferę powrotu czuję właśnie dopiero od poniedziałku - dodaje "Pospa".

Martin był ostatnim strzelcem gola dla Jagi przed pauzą ligi. - Przerwa od rozgrywek była bardzo długa, więc nie możemy teraz wracać pamięcią do tego, co było przed nią. To nie będzie miało żadnego przełożenia na teraźniejszość. Żartujemy sobie, że tak długiej serii ze zdobytą bramką jeszcze nie miałem - kończy czeski pomocnik.