23 05.20 09:54
Nowszy wpis Starszy wpis

Kibicowska '11' stulecia: Typuje Jarosław 'Zygmunt' Dunda

Trwa głosowanie na kibicowską "11" stulecia Jagiellonii. Czekamy również na wasze typy. W naszej zabawie swoją drużynę zestawił kustosz Jagiellonii, członek kapituły decydującej o nominacjach, także specjalista od jagiellońskiej historii, a także jeden z kibicowskich weteranów - Jarosław "Zygmunt" Dunda.

Aby oddać głos w wyborach na "11" stulecia kliknij tutaj.

Bramkarz Mirosław Sowiński – Na przełomie lat 70/80 XX w. zdecydowanie najlepszy zawodnik Jagiellonii, która wówczas broniła się przed spadkiem z II ligi. Mimo tego, znalazł się w kręgu zainteresowań selekcjonera Ryszarda Kuleszy. 19 listopada 1980 r. „Sowa" wystąpił w meczu reprezentacji Polski „B" z NRD 1:1. To świadczyło o klasie zawodnika, który zamienił Górny Śląsk na Podlasie. W tamtych czasach było to pewnego rodzaju kuriozum, ale Sowiński zadomowił się w Białymstoku (założył rodzinę, jego żoną została Halina Kun – koszykarka Włókniarza Białystok) i nie miał zamiaru się stąd ruszać, chociaż na brak ofert z innych klubów nie narzekał. Jagiellońskiej bramki strzegł aż przez 14 sezonów, wystąpił w 365 meczach, ustanowił rekord klubu pod względem czasu gry bez straconego gola - 1011 minut. Opanowanie, refleks, świetna gra na linii, przyzwoita na przedpolu, umiejętność bronienia rzutów karnych (również je wykonywał). Był współtwórcą największych sukcesów Jagiellonii lat 80-tych – awans do I ligi (wówczas dla białostockich kibiców było to spełnienie marzeń) i finału Pucharu Polski w 1989 r.

Prawy obrońca Jarosław Bartnowski – Wychowanek Jagiellonii, brązowy medalista mistrzostw Polski juniorów w 1982 r. Współtwórca największych sukcesów klubu w latach 80-tych XX w. – awanse do II ligi (1983 r.), I ligi (1987 r. i 1992 r.) i finału Pucharu Polski w 1989 r. W żółto-czerwonych barwach rozegrał 332 spotkania ligowe (12 sezonów). Jako pierwszy jagiellończyk przekroczył barierę 100 rozegranych spotkań w I lidze (obecnie Ekstraklasa). Nigdy nie schodził poniżej pewnego poziomu. Szybkość, wytrzymałość – mógł biegać od braki do bramki przez 90 minut – i nieustępliwość, to cechy, które charakteryzowały „Bartka".

Lewy obrońca Antoni Cylwik – Dobry duch zespołu, do którego trafił wiosną 1983 r. z trzecioligowej Polonii Bydgoszcz. Kilka miesięcy później świętował awans z Jagiellonią do II ligi, a cztery lata później do I ligi. Jeden z liderów „Wielkiej Jagi", o czym świadczyć może powierzenie mu opaski kapitańskiej po zakończeniu kariery sportowej przez Henryka Mojsę w 1988 r. Rok później Jagiellonia zagrała w finale Pucharu Polski. Zdyscyplinowany taktycznie, rywale nie mieli z nim łatwego życia, ponieważ nie odstępował ich na krok.

Stoper Andrius Skerla – Centralna postać defensywy Jagiellonii, która zdobyła pierwsze trofea w swojej historii – Puchar Polski i Superpuchar. Litwin miał w tych sukcesach ogromny udział i nie chodzi tutaj tylko o bramkę w bydgoskim finale - najważniejsze trafienie w historii klubu. Przez cały okres gry w Jagiellonii prezentował wysoką formę, o czym świadczyć mogą regularne występy w reprezentacji Litwy, której jest rekordzistą pod względem występów – 84 mecze.

Stoper Mariusz Lisowski – O ile z wyborem Andriusa Skerli nie miałem wątpliwości, to przy drugim stoperze musiałem wybierać między Mariuszem Lisowskim, Thiago Cionkiem i Ivanem Runje. Postawiłem na tego pierwszego. Wychowanek Jagiellonii, srebrny i brązowy medalista mistrzostw Polski juniorów. W 1985 r. otrzymał powołanie do odbycia służby wojskowej w Legii, w barwach której zadebiutował na boiskach I ligi. Wrócił jednak do Jagiellonii, z którą wywalczył awans na najwyższy szczebel rozgrywkowy (1987 r.) i do finału Pucharu Polski (1989 r.). Wspólnie z Andrzejem Kuleszą tworzył świetnie rozumiejący się duet. „Lis" imponował warunkami fizycznymi, co budziło respekt u rywali, tym bardziej, że nogi nie zwykł odstawiać. Dobrze grał głową, ale też potrafił zabrać się z piłką pod pole karne rywala, co zawsze wprowadzało dezorganizację w szykach rywali.

Prawy pomocnik Przemysław Frankowski – Do Jagiellonii trafił za sprawą Michała Probierza z Lechii Gdańsk, która oddała go bez żalu. Niewątpliwie cieszył się dużym kredytem zaufania sztabu szkoleniowego, ale spłacił go z nawiązką. Świadczyć o tym może dorobek imponującego szybkością zawodnika – brązowy medal, dwa wicemistrzostwa Polski, 129 spotkań w barwach Jagiellonii na boiskach Ekstraklasy i 24 zdobyte bramki, co jest drugim wynikiem w historii klubu. Zwieńczeniem jego dobrej gry w Jagiellonii był debiut reprezentacji Polski.

Lewy pomocnik Kamil Grosicki – Kiedy przychodził do Jagiellonii, wydawało się, że będzie to kolejny niespełniony talent polskiej piłki. Tak się jednak nie stało, w czym duża zasługa prezesa Cezarego Kuleszy i doświadczonego Tomasza Frankowskiego, z którym „Grosik" złapał dobry kontakt. Na boiskach Ekstraklasy ten duet był w stanie rozmontować każdą defensywę. W składzie z Grosickim Jagiellonia wywalczyła Puchar Polski, Superpuchar, a w następnym sezonie na przerwę zimową udawała się jako lider Ekstraklasy. Niestety, wiosną zabrakło Grosickiego, który został sprzedany do Turcji. Bez niego w składzie Jagiellonia w rundzie rewanżowej nie tylko odpadła z rywalizacji o mistrzostwo Polski, ale też nie zdołała utrzymać się na podium. To pokazuje jak ważną rolę odgrywał „Grosik" w Jagiellonii w latach 2009-2010.

Środkowy pomocnik Rafał Grzyb – Wieloletni kapitan Jagiellonii, rekordzista klubu pod względem występów na boiskach Ekstraklasy – 242 mecze. Zdobywca Pucharu Polski, Superpucharu, brązowy i dwukrotnie srebrny medalista mistrzostw Polski. W klubowych annałach zapisał się jako zdobywca pierwszej bramki dla Jagiellonii w europejskich pucharach – mecz z Arisem.

Środkowy pomocnik Dariusz Czykier – Środek pomocy, to chyba najsilniej obsadzona pozycja w historii Jagiellonii – Romanczuk, Vassiljev, Quintana, Góralski, Mojsa i bądź tu mądry. Zdecydowałem się jednak postawić na „Kosę", który występował w Jagiellonii niezależnie od klasy rozgrywkowej: I, II, III i IV liga. Piłkarz, na którego grę patrzyło się z ogromną przyjemnością. Szkoda tylko, że jego problemy pozasportowe nie pozwoliły mu na osiągnięcie większych sukcesów.

Napastnik Tomasz Frankowski – Najlepszy piłkarz w historii Jagiellonii. Dalszy komentarz jest zbędny.

Napastnik Jacek Bayer – Wychowanek Jagiellonii, srebrny i brązowy medalista mistrzostw Polski juniorów. Zanim przebił się do pierwszego zespołu macierzystego klubu, swoją wartość musiał udowodnić w trzecioligowej Gwardii Białystok – odbywał tam służbę wojskową – w barwach której został królem strzelców III ligi grupy mazursko-warszawskiej. Do Jagiellonii wrócił za kadencji Janusza Wójcika, potwierdzając swoje strzeleckie walory. W sezonie 1986/87 został królem strzelców II ligi, awansował z zespołem do I ligi i otrzymał powołanie do reprezentacji Polski, prowadzonej przez Wojciecha Łazarka, zostając pierwszym jagiellończykiem, który dostąpił zaszczytu gry z orzełkiem na piersi. Jego znakiem firmowym była świetna gra głową, skutecznie egzekwował też rzuty karne i rzuty wolne.

Trener Michał Probierz - Najlepszy trener w historii Jagiellonii. Podobnie jak w przypadku „Franka", dalszy komentarz jest zbędny.

Aby oddać głos w wyborach na "11" stulecia kliknij tutaj.