31 05.20 17:58
Nowszy wpis Starszy wpis

Petew: Zagraliśmy niezły mecz

- Uważam, że dzisiaj zagraliśmy niezłe spotkanie. Przez nieco ponad 70 minut kontrolowaliśmy mecz - powiedział po wygranym 1:0 meczu 27. kolejki z Cracovią Iwajło Petew, trener Jagiellonii Białystok.

- W drugiej połowie, pomiędzy 55., a 72. minutą nieco straciliśmy pewności siebie oraz posiadanie piłki. Ważne jest jednak to że wróciliśmy. Mystkowski? Zagrał dobrze, strzelił ładnego gola i co najważniejsze, zapewnił nam trzy punkty. Te komplet "oczek" to prezent dla naszych kibiców - ocenił spotkanie Bułgar.

- Bogdan miał problem z nosem, może być złamany. Nie wiem, na jak długo wypada z treningów i gry. Dowiemy się tego jutro, może pojutrze. Zawsze polegam na swoim składzie. Na przykład dzisiaj pokazał się Mystkowski, jutro będzie to kto inny. Każdy jest dla nas ważny. Bogdan to zawodnik dobry, doświadczony. Cieszę się, że nawet po tym, jak zszedł z boiska nie opuścił nas duch walki. Kontynuowaliśmy dobrą grę, ataki, próby zdobycia bramki. Ponadto Kadlec, który zameldował się na boisku, pokazał się z dobrej strony - skomentował kontuzję i ewentualną absencję podstawowego dotąd stopera białostoczan były selekcjoner reprezentacji Bułgarii.

44-letni szkoleniowiec "Dumy Podlasia" odniósł się również do faktu, iż nie będzie mógł w przyszłotygodniowym starciu z Wisłą Płock skorzystać z Tarasa Romanczuka, który obejrzał w meczu z Cracovią wykluczającą go z rywalizacji z "Nafciarzami" żółtą kartkę. Kary indywidualne otrzymali również Zoran Arsenić oraz Ivan Runje. - Wszyscy, którzy dzisiaj obejrzeli kartki i z tego powodu nie będą mogli wystąpić w meczu za tydzień, to bardzo dobrzy zawodnicy. Nie jest to oczywiście korzystne dla nas, ale o następnym meczu zaczniemy myśleć jutro. Cóż mogę powiedzieć na konferencji? Nie możesz myśleć o jutrze, musisz walczyć dzisiaj, żeby zgarnąć trzy punkty. To jest normalna sytuacja. Skoro nie mogą zagrać oni, zagra ktoś inny - zakończył.