28 07.20 19:16
Nowszy wpis Starszy wpis

Maciej Mas nowym zawodnikiem Jagiellonii!

Z wielką radością informujemy, że nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok został Maciej Mas. Środkowy napastnik, który do naszej drużyny przenosi się z UKS SMS Łódź, będzie występował z numerem 20. 19-letni snajper związał się z naszym klubem trzyletnim kontraktem z opcją przedłużenia umowy o rok.

Maciej Mas urodził się 15 maja 2001 roku w Łodzi. Swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Sokole Aleksandrów Łódzki. W tym zespole szkolił się w początkowym okresie swojej kariery. Prezentował się z bardzo dobrej strony i przyciągał uwagę wielu lepszych drużyn. W sezonie 2012/2013 przeniósł się do jednego z lokalnych potentatów jeżeli chodzi o szkolenie młodzieży, którym jest UKS SMS Łódź. Na przestrzeni lat w klubie ze stolicy województwa łódzkiego szkoliło się wielu znanych polskich piłkarzy, w tym również kilku obecnych zawodników Jagiellonii, jak chociażby Maciej Makuszewski czy inny z naszych nowych zawodników, Błażej Augustyn. Utalentowany napastnik spędził w łódzkiej ekipie osiem sezonów, podczas których piął się w górę po klubowej hierachii, aż dotarł do drużyny UKS-u rywalizującej w Centralnej Lidze Juniorów. Tam kontynuował swoje występy w juniorskiej piłce. Skalę jego talentu zaczęły dostrzegać i zauważać najlepsze seniorskie ekipy w kraju. Najbardziej konkretna spośród nich okazała się drużyna z tego samego województwa, GKS Bełchatów.

Bełchatowianie pozyskali młodego snajpera latem 2019 roku, przed startem sezonu 2019/2020, na zasadzie wypożyczenia. Mas spędził w rywalizującym na poziomie I ligi zespole "Brunatnych" rundę jesienną wspomnianej kampanii. Podczas swojego pobytu w prowadzonej przez trenera Artura Derbina drużynie Maciek zdołał rozegrać 18 spotkań, z czego 17 przypadło na rywalizację ligową, a jedno na zmagania w ramach Pucharu Polski. Debiut urodzonego w Łodzi zawodnika przypadł na mecz 2. kolejki I ligi, w którym GKS, na wyjeździe, mierzył się z Wartą Poznań. Nasz nowy piłkarz spędził na boisku siedem minut, zmieniając w 83. minucie Przemysława Zdybowicza. Nie był to dla niego zbyt udany premierowy występ w seniorskim futbolu, ponieważ klub z Bełchatowa uległ 0:1 po golu Tomasza Boczka z 71. minuty.

Kolejne występy na zapleczu Ekstraklasy były już dla Masa o wiele bardziej udane. Po pierwsze, młody gracz w trzech kolejnych meczach, w których wystąpił, zaczynał spotkania w wyjściowym składzie. Chodzi o starcia 4., 5. i 6. serii gier, w których GKS mierzył się z imiennikiem z Jastrzębia, Odrą Opole i Sandecją Nowy Sącz. Po drugie, w tych spotkaniach zespół z województwa łódzkiego zanotował niezły bilans - po jednym zwycięstwei, remisie i porażce. W kolejnych starciach wychowanek Sokoła Aleksandrów Łódzki grał ze zmiennym szczęściem jeżeli chodzi o miejsce w składzie. Czasem pojawiał się na boisku na ostatnie minuty, czasem grał od początku. Fakty są takie, że podczas pobytu w Bełchatowie na 20 możliwych do rozegrania meczów Mas wystąpił w 18, ale w dwóch pozostałych również był w kadrze meczowej. Niestety, nie udało mu się strzelić gola w okresie gry dla "Brunatnych".

Niemniej, podczas swoich występów dla GKS-u Bełchatów Maciej Mas prezentował się z bardzo dobrej strony. Na tyle dobrej, że zaczął wzbudzać zainteresowanie zagranicznych drużyn, których skauci tłumnie wybierali się na GIEKSA Arenę w celu oglądania rosłego (193 cm) piłkarza. Najbardziej konkretni okazali się przedstawiciele włoskiego Cagliari, którego zawodnikiem jest Sebastian Walukiewicz (w przeszłości Pogoń Szczecin) i którego seniorska drużyna od kilku sezonów rywalizuje na poziomie Serie A. Klub z Sardynii chciał szybko przeprowadzić operację, jednak okazało się to nie tak łatwe. Mas pozostawał bowiem formalnie zawodnikiem UKS SMS Łódź, będąc jedynie wypożyczonym do Bełchatowa. Udało się rozwiązać tę kwestię i w trakcie zimowego okna transferowego w zakończonym niedawno sezonie 2019/2020 Maciek wrócił do Łodzi, ale nie zagrzał tam długo miejsca. Błyskawicznie został ponownie wypożyczony, tym razem do wspomnianego Cagliari.

Po przyjeździe do położonego na Sardynii miasta Mas dołączył do drużyny "Rossoblu" występującej w Primaverze. W barwach "Isolani" zdołał wystąpić w sześciu meczach na tym poziomie rozgrywkowym. Trzy z nich rozpoczynał jako zawodnik podstawowego składu, a w trzech wchodził z ławki. Uzbierał tym samym 339 minut, na przestrzeni których strzelił cztery gole. Dwukrotnie jego bramki okazywały się kluczowe w kontekście wygranej Cagliari - tak było w 19. kolejce (1:0 na wyjeździe z Sassuolo) i w 20. kolejce (1:0 w domu z Torino). Jeżeli chodzi o debiut Maćka w sardyńskiej ekipie, to przypadł on na domowe starcie 15. kolejki z rówieśnikami z Interu Mediolan, zakończone remisem 1:1. Nowy napastnik Jagi wszedł wtedy na boisko w 85. minucie zmieniając Gianlucę Continiego. Z kolei debiutanckie trafienie zanotował w spotkaniu następnej kolejki. Wtedy już, w wygranym 3:1 wyjazdowym meczu z Genoą, wyszedł w pierwszym składzie i bramkarza rywali pokonał w 14. minucie po asyście Aly Nadera. Mało tego, po czterech minutach dołożył drugą bramkę, tym razem po asyście Alessandro Lombardiniego. Reasumując, przygoda Maćka z występującą w Primaverze młodzieżową drużyną Cagliari zakończyła się na półrocznym wypożyczniu, podczas którego rozegrał sześć spotkań, w których zdobył cztery gole. Liczby dobre, a byłyby zapewne jeszcze lepsze, gdyby nie wybuch światowej epidemii koronawirusa, która spowodowała przerwanie rozgrywek.

Po okresie pobytu we Włoszech 19-letni zawodnik wrócił do Polski, do macierzystego zespołu UKS SMS Łódź, skąd teraz przenosi się na Podlasie, dołączając, na zasadzie definitywnych przenosin, do Jagiellonii Białystok. Nasz nowy napastnik, który z Jagą związał się trzyletnim kontraktem z opcją przedłużenia umowy o rok, będzie w naszym klubie występował z numerem 20.

Maciek, witamy w Jagiellonii i życzymy samych sukcesów w żółto-czerwonych barwach!