31 07.20 19:18
Nowszy wpis Starszy wpis

Zając: Nie jestem nowicjuszem

- Z pewnością sobie poradzimy, jestem o to spokojny - powiedział w swojej pierwszej rozmowie po podpisaniu kontraktu z Jagiellonią Białystok, nowy trener Żółto-Czerwonych, Bogdan Zając.

- Na wstępie chciałbym wszystkich serdecznie powitać. Dzisiaj dzień zapoznawczy, a jutro rozpoczynamy już pracę szkoleniową, wyjeżdżamy na zgrupowanie. Wszystko dzieje się bardzo szybko. Musimy dostosować się do sytuacji, działać prężnie, dynamicznie. Mamy sztab ludzi, którzy wiedzą co mają robić - powiedział na wstępie trener Zając.

Szkoleniowiec białostoczan został zapytany o to, czy przewiduje jakieś korekty dotyczące rozpoczynającego się 1 sierpnia obozu przygotowawczego w Uniejowie. - Nie będziemy nic korygować, jeżeli chodzi o mecze kontrolne na rozpoczynającym się jutro obozie przygotowawczym. Pozostaje jedynie do ustalenia kwestia godzin rozegrania tych sparingów, którą mamy wstępnie dogadaną. Czekamy też jeszcze na oficjalne potwierdzenie terminarza, jeżeli chodzi o Puchar Polski. Pojawiają się wstępne informacje, ale póki co czekamy na ostateczne potwierdzenie. Musimy nieco dostosować nasz plan, ponieważ rozgrywki pucharowe są przewidziane bliżej środka tygodnia. To z pewnością też będzie miało znaczenie.

Dla 47-letniego szkoleniowca praca w Jagiellonii będzie pierwszą w karierze samodzielną pracą z seniorskim zespołem. - W Ekstraklasie prowadziłem zespół w dwóch spotkaniach. Wcześniej prowadziłem też zespół juniorski, z którym wywalczyliśmy awans do najwyższej ligi w ich kategorii wiekowej. Nie jestem zatem nowicjuszem. Byłem ponadto przez wiele lat prężnie działającym trenerem u boku Adama Nawałki. Robiłem odprawy, analizy, na bieżąco prowadziłem zajęcia, takie rzeczy nie są mi obce. Teraz mam szansę wykazać się sam. Przeszedłem dobrą szkołę u trenera. Myślę, że jestem gotowy – zapewnia nowy szkoleniowiec białostoczan.

- Pierwszy mecz rozegramy z Górnikiem Zabrze w ramach Pucharu Polski, drugi w lidze, z Wisłą Kraków. To są kluby bliskie mojemu sercu. Czekamy już na moment kiedy będziemy mogli wyjść na boisko i walczyć z przeciwnikiem o wygraną - zakończył trener Bogdan Zając.