11 09.20 20:56
Nowszy wpis Starszy wpis

Mystkowski: Będziemy pracować nad skutecznością

- Mieliśmy piłkę meczową i sytuację, której nie wykorzystaliśmy, ale na pewno będziemy nad tym pracować. W pierwszej połowie powinniśmy ten mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść, ale tak się nie stało - mówił Przemysław Mystkowski, pomocnik Jagiellonii po meczu z Podbeskidziem (2:2).

- Mieliśmy w pierwszej połowie kilka dogodnych sytuacji. Szkoda, że nie udało się ich wykorzystać. Czasem tak bywa. W wyjazdowym meczu z Legią mieliśmy dwie dogodne okazje, które wykorzystaliśmy, a tym razem nic nie chciało wpaść. Chwała jednak drużynie, że w drugiej połowie podnieśliśmy się i zdołaliśmy wyszarpać punkt - pokdreślił nasz wychowanek.

- Wychodziliśmy z założeniem odniesienia zwycięstwa, ale mecz ułożył się dla nas nieszczęśliwie. Początek drugiej połowy był bardzo dobry, bo szybko zdobyliśmy dwie bramki, potem jednak szybko osiedliśmy. Mieliśmy piłkę meczową i sytuację, której nie wykorzystaliśmy, ale na pewno będziemy nad tym pracować. W pierwszej połowie powinniśmy ten mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść, ale tak się nie stało - dodał 22-latek.

Jaga w piątkowy wieczór była bardzo nieskuteczna. - W piłkę gra się po to, żeby zdobywać bramki, ale po zmarnowanych sytuacjach to rywale nas skarcili i na tablicy wyników widniał wynik 0:2. Jeżeli będziemy strzelać gole, to będziemy wygrywać - stwierdził.

Czy przed piątkowym starciem Przemek wspominał swój debiut w wyjściowym składzie Jagi przy Słonecznej z sezonu 2014/2015 i dwie asysty w wygranym 4:2 starciu z Góralami? - Każdy mecz jest inny. Nie skupiam się na historii, a na pracy. Dziś nie udało się wygrać, ale chwała zespołowi, że podniósł się ze stanu 0:2, bo nie jest to łatwe. Pracuję solidnie po to, by otrzymać szansę od trenera. Jeżeli będzie mnie widział w roli skrzydłowego, to nie będę miał z tym problemu. Dostosuję się do sytuacji, bo chcę dobra drużyny - zakończył "Mystek".