14 09.20 08:31
Nowszy wpis Starszy wpis

Drużyna walcząca, czyli w prasie o Jadze

Poniedziałkowa prasa w całości jest poświęcona wydarzeniom z weekendu. Jagiellonia, chociaż pozostawiła lepsze wrażenie, zremisowała z Podbeskidziem.

Kurier Poranny
Jaga nieskuteczna. - Już w trzeciej minucie Martin Pospisil wykonał rzut wolny sprzed linii pola karnego, na wprost bramki Podbeskidzia. Strzelił bardzo technicznie, nie mocno. Niestety, piłka trafiła w poprzeczkę bramki gości. Żółto-Czerwoni atakowali i.. stracili gola. Po prostopadłym podaniu Kamil Biliński nie dał szans Steinborsowi. (...) W 23 minucie Maciej Makuszewski idealnie zagrał piłkę do Jesusa Imaza. Hiszpan, przy obrońcy gości, przełożył sobie piłkę na lewą nogę, strzelił, ale wprost w bramkarza Podbeskidzia, który wybił piłkę. Cztery minuty później Błażej Augustyn dostał dobrą piłkę, ale źle ja przyjął i nie zdążył nawet oddać strzał na bramkę Górali. Minutę później nasz obrońca miał jeszcze lepszą sytuację. Jednak z dwóch metrów zamiast zdobyć gola to przeniósł piłkę nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Martina Polacka. Gol dla Jagiellonii wisiał na włosku. W 35 minucie dwójkową akcję przeprowadzili Pospisil z Imazem. Ten pierwszy strzelił i trafił.... w słupek bramki Podbeskidzia. Za chwilę było już 2:0 dla gości. (...) Druga połowę Jagiellonia rozpoczęła koncertowo. W trzy minuty strzeliła dwie bramki.

Bogdan Zając o meczu z Podbeskidziem. - Stracić dwa punkty w takim meczu to trudne do przełknięcia. Żal mi chłopców, ale nie pozwolę, żeby teraz spuszczali głowy. Uważam, że to było dobre spotkanie, wiele fantastycznych akcji. Brakowało troszeczkę dokładności przy finalizacji, ale to jest piłka. Będziemy pracować nad tym było lepiej. Czujemy ogromny niedosyt i sportową złość. W przerwie powiedziałem chłopakom, że jeszcze wygramy to spotkanie.

Rezerwy zwycięskie w Zambrowie. - To, co najważniejsze w tym spotkaniu, działo się w pierwszej połowie. Wszystkie bramki padły bowiem przed przerwą. Gole dla Jagiellonii strzelili Eryk Matus i Maciej Mas. Obaj wykorzystali niefrasobliwość zambrowskich defensorów. Olimpia zdołała odpowiedzieć trafieniem z rzutu karnego. Jedenastkę na raty wykorzystał Kamil Zalewski, który dopiero po skutecznej dobitce pokonał stojącego w bramce Xaviera Dziekońskiego. W drugiej połowie gospodarze byli zmobilizowani, aby odrobić jednobramkową stratę. Doskonale między słupkami spisywał się jednak Dziekoński i wynik nie uległ zmianie.

Przegląd Sportowy
Zając mówi swoim głosem. - Za wcześnie na jednoznaczne oceny, ale naprawdę wiele wskazuje, że Bogdan Zając dał impuls Jagiellonii, która za poprzedniego trenera popadała w miałkość i bylejakość. (...) Jagiellonia w trzech meczach zdobyła pięć punktów i choć nie jest to zdobycz oszałamiająca, trzeba docenić, że do tej pory jeszcze nie poległa, pokonała Legię przy Łazienkowskiej, a w miniony piątek choć przegrywała do przerwy 0:2, pokazała pazur i doprowadziła do wyrównania. Taki początek można potraktować jak dobrą wróżbę, bo w meczach Jagiellonii zaczyna się coś dziać, jeśli nawet sporo rzeczy się jej nie udaje, przykuwa uwagę.

Obijali słupki i poprzeczkę. - Jagiellonia przed przerwą obijała obramowanie bramki, a Podbeskidzie wyszło na dwubramkowe prowadzenie. Po zmianie stron gospodarze szybko doprowadzili do wyrównania, ale nie zdołali zapewnić sobie zwycięstwa. Beniaminek po remisie z Cracovią wywiózł punkt z Białegostoku. (...) Szczęście do trafiania w obramowanie miał tego dnia Pospisil, bo po uderzeniu w poprzeczkę z wolnego, na kwadrans przed końcem pierwszej części meczu strzelił też w słupek (tym razem z akcji). Te pechowe sytuacje zemściły się pod koniec pierwszej połowy, gdy Górale z Bielsko-Białej podwyższyli swoje prowadzenie na 2:0. (...) Również po strzale głową, tyle tylko że już w drugiej połowie, gola kontaktowego na 1:2 zdobyła Jagiellonia. (...) Minął tylko moment i już był remis 2:2. Nieporozumienie w szeregach obronnych Podbeskidzia i nieudana pułapka ofsajdowa zakończyła się dograniem wzdłuż linii bramkowej od Pawła Olszewskiego, do wyprzedzającego obrońcę Jesusa Imaza.

Gazeta Wyborcza
Z Podbeskidziem za punkt. - Piłkarze Jagiellonii Białystok przed przerwą marnowali okazję za okazją i przegrywali 0:2 z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Zaraz po zmianie nie było już problemów z finalizacją akcji i ostatecznie pojedynek zakończył się remisem. (...) Jagiellonia prezentowała się dużo lepiej od rywali, a przegrywała. Białostoczanie w pierwszej części spotkania zmarnowali kilka wręcz znakomitych okazji do zdobycia goli. Wystarczy wspomnieć, że poprzeczkę i słupek bramki Podbeskidzia obił Martin Pospíšil. W poprzeczkę trafił po bezpośrednim strzale z rzutu wolnego, w słupek – po świetnej akcji z Jesusem Imazem. Poprzeczkę bramki Podbeskidzia obił też Jakov Puljić. Ponadto wyśmienitą okazję do zdobycia gola miał Błażej Augustyn, ale nie trafił w bramkę. Wyborną sytuację miał również Jesus Imaz, jednak w tym przypadku na posterunku był bramkarz Martin Polacek. Bliski wpisania się na listę strzelców był też Taras Romanczuk. (...) Białostoczanie kapitalnie rozpoczęli drugą część meczu. Nie upłynęło 10 minut, a strzelili dwa gole. Najpierw Jakov Puljić uderzeniem głową wykończył podanie Macieja Makuszewskiego. Następnie superpiłkę wzdłuż bramki zagrał Paweł Olszewski, a futbolówkę do siatki skierował Jesus Imaz.

Bogdan Zając o meczu z "Góralami". – W przerwie powiedziałem, że ten mecz wygramy, że musimy strzelić kilka bramek. W pierwszej połowie stworzyliśmy dużo sytuacji, więc kontynuujemy grę, gramy swoją piłkę – dodawał szkoleniowiec białostoczan. – Mieliśmy piłkę meczową i szkoda, że nie było uderzenia w światło bramki. To jest piłka, jest zmęczenie, w takim momencie zawodnicy mają już sporo w nogach. To był bardzo intensywny mecz, dużo wybieganych kilometrów. Obydwa zespoły grały na wysokiej intensywności.

Super Express
Podział punktów przy Słonecznej. - Jagiellonia Białystok i Podbeskidzie Bielsko-Biała podzieliły się punktami w 3. kolejce PKO Ekstraklasy. Gospodarze byli w opałach, ponieważ po pierwszej połowie przegrywali 0:2. Tuż po przewie wzięli się za odrabianie strat i doprowadzili do remisu. Trener "Jagi" Bogdan Zając prognozował, że będzie to bardzo trudne spotkanie dla jego podopiecznych i faktycznie tak było.

Sport
Michał Rzuchowski ceni punkt w Białymstoku. - W piątek trafił w Białymstoku. Zdobył gola głową, choć częściej takie gole zdobywają napastnicy albo... środkowi obrońcy. - Może nie jestem zbyt wysokim zawodnikiem, ale zawsze dobrze czułem się w polu karnym i cieszę się z tego gola - powiedział Rzuchowski. - Szkoda tylko, że nie zdobyliśmy kompletu punktów. Możemy być źli, że prowadziliśmy 2:0 i straciliśmy dwa gole. Jest niedosyt, ale uważam, że z przebiegu gry to raczej zyskaliśmy jedno „oczko”. Jagiellonia jest bardzo mocnym zespołem - podkreślił „Rzuchu”.