27 09.20 20:01
Nowszy wpis Starszy wpis

CLJ U-18: Bolesna porażka z Legią

Przegraną 1:4 zakończył się mecz Jagiellonii Białystok z Legią Warszawa, rozgrywany w ramach 7. kolejki Centralnej Ligi Juniorów U-18. Jedyną, honorową bramkę dla "Żółto-Czerwonych" zdobył w 47. minucie Radosław Zyśk.

Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęli goście, którzy od pierwszych minut szturmem ruszyli na jagiellońską bramkę, strzeżoną dzisiaj przez Xaviera Dziekońskiego. Podczas początkowych pięciu minut zdołali wykreować sobie trzy dogodne sytuacje do objęcia prowadzenia, w tym jedną, która zakończyła się na słupku naszej bramki. W odpowiedzi Jagiellończycy przeprowadzili szybki kontratak, który celnym strzałem, jednak zbyt lekkim by zaskoczyć bramkarza warszawian, zakończył Jakub Lutostański. W 7. minucie Jaga była jeszcze bliżej gola. Przed doskonałą szansą stanął Radosław Zyśk, ale piłka nie chciała wpaść do siatki bramki gości.

Kolejne minuty to nie słabnący napór gości, pod wpływem którego w 33. minucie defensorzy "Dumy Podlasia" popełnili błąd. Jeden z naszych obrońców niezgodnie z przepisami powstrzymywał szarżującego Legionistę, wobec czego pani sędzia zadecydowała o rzucie karnym dla "Wojskowych". Do ustawionej na 11 metrze futbolówki podszedł Kamiński, który pewnym strzałem pokonał Dziekońskiego i dał zawodnikom ze stolicy prowadzenie 1:0.

Jeszcze przed przerwą goście podwyższyli na 2:0 i przy takim rezultacie widniejącym na tablicy wyników obie jedenastki schodziły do szatni. Po zmianie stron białostoczanie obudzili się i zaczęli zdecydowanie lepiej grać. Już w 47. minucie udało im się dojść rywala, złapać kontakt. Piękny, szybki kontratak gospodarzy finalizował Radosław Zyśk, któremu asystował Krystian Maciejuk.

Niestety, były to jedynie miłe złego początku. Legia narzuciła Jagiellończykom swój styl gry i do zdobytych przed przerwą dwóch bramek dołożyła jeszcze dwie w drugiej połowie. Pierwsza padła w 73. minucie po stałym fragmencie gry, a druga w 76. minucie. Czwarte z trafień to konsekwencja ewidentnego błędu jednego z obrońców Jagiellonii przy wyprowadzaniu piłki, co bezlitośnie wykorzystali goście.

Więcej bramek nie padło, mecz zakończył się wygraną Legii 4:1. Komplet punktów pojechał zatem do Warszawy. Trzeba jeszcze wspomnieć, że Jaga kończyła ten mecz w 10, bowiem w 88. minucie boisko, z powodu urazu, musiał opuścić Damian Bieliński. Wobec wykorzystanego limitu zmian w jego miejsce na placu gry nie mógł pojawić żaden z rezerwowych.

O komentarz do meczu poprosiliśmy opiekuna młodych Jagiellończyków, Krzysztofa Zalewskiego. - To zasłużone zwycięstwo Legii, niemniej my również zagraliśmy nieźle. Bardzo dobrze weszliśmy w ten mecz, podczas pierwszego kwadransa mieliśmy trzy stuprocentowe sytuacje. Jeżeli rywalizując z zespołem o takiej klasie nie wykorzystuje się okazji do strzelenia gola, to trudno wygrać mecz. Spośród czterech bramek trzy straciliśmy po stałych fragmentach gry, ten aspekt gry okazał się decydujący. W naszej drużynie przy tych trafieniach obserwowaliśmy niestety brak koncentracji oraz nieporozumienie. Drugą połowę zaczęliśmy dobrze, mocno, z wigorem. Szybko strzeliliśmy gola, liczyliśmy na to, że damy radę odrobić stratę z pierwszych 45 minut, ale ostatecznie Legia okazała się bardziej wyrachowana. Warszawianie wykorzystali każdy, nawet najmniejszy, nasz błąd. W pewnym momencie było 1:2 i mieliśmy szanse, żeby doprowadzić do wyrównania. Goście byli dzisiaj skuteczni do bólu. Czekali na swoje szanse, dostali je po stałych fragmentach gry i skrzętnie je wykorzystali - powiedział trener Zalewski.

Szansę do rehabilitacji po przegranej z Legią będą mieli młodzi zawodnicy Jagiellonii już w środę, w ramach zaległej kolejki CLJ U-18. Zmierzą się wtedy u siebie z Wisłą Kraków. Początek rywalizacji o godz. 11:00.

7. kolejka Centralnej Ligi Juniorów U-18

Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 1:4 (0:2), 27.09.2020 r.
Bramka: Zyśk 47′.

Jagiellonia: Dziekoński - Żero (Jarosz 79'), Tymendorf, Kalinowski, Maciejuk (Stypułkowski 79'), Krysik, Krasuski (Kapica 66'), Latuszek (Bieliński 66'), Lutostański, Toporkiewicz, Zyśk (Skok 82').