15 10.20 12:10
Nowszy wpis Starszy wpis

Zając: Pożytecznie wykorzystaliśmy ostatni okres

- Lech obecnie stanowi o sile naszej ligi. Tabela nie do końca to odzwierciedla - powiedział przed sobotnim (17.10 o godz. 20:00) domowym meczem z Lechem Poznań szkoleniowiec Jagiellonii Białystok, Bogdan Zając.

- Poznaniacy rozgrywali w ostatnim czasie dużą liczbę spotkań, musieli jakoś rozłożyć siły. Przed nami z kolei mecz po dłuższej przerwie, która była spowodowana przerwą na starcia reprezentacji oraz przełożonym ligowym meczem z Pogonią Szczecin. Musimy wyjść na boisko mocno zdeterminowani i pokazać walory, które pokazywaliśmy w poprzednich spotkaniach - powiedział trener Zając.

Opiekun Jagiellończyków miał w przeszłości okazję pracować w Lechu Poznań, gdzie pełnił funkcję asystenta trenera Adama Nawałki. Czy ten fakt wpływa na nastawienie trenera do sobotniego meczu? - Dla zwykłego kibica to nie ma znaczenia. Dla mnie jest to poprzednia praca. Obecnie jestem w Jagiellonii, pracuję dla tego zespołu. Rozwijamy się, będziemy chcieli wyjść na boisko i walczyć o zwycięstwo. Tak do tego podchodzę - mówił 47-letni szkoleniowiec.

W jaki sposób białostoczanie wykorzystali ostatni okres bez meczów? - Podczas takiej przerwy jest czas zarówno na regenerację jak i na pracę. Zrobiliśmy jedno i drugie. Wiadomo, było lekkie zamieszanie. Niektórzy wyjechali na zgrupowania swoich reprezetnacji, niektórzy zmagali się z drobnymi urazami. Praca była zatem zindywidualizowana, niekiedy na zajęciach była mniejsza grupa zawodników. Niemniej mieliśmy swój plan. Pracowaliśmy nad wieloma elementami. Nie będę wchodził w szczegóły, ale ten okres wykorzystaliśmy z pożytkiem dla zespołu. To był dla nas dobry okres - odpowiedział trener Zając.

W miniony weekend zawodnicy Jagiellonii II Białystok rozegrali mecz ligowy w ramach rozgrywek trzeciej ligi, w którym na Stadionie Miejskim zmierzyli się z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Białostoczanie wygrali to spotkanie, a pierwsze skrzypce grali zawodnicy na codzień występujący w pierwszej drużynie. Kto z nich, zdaniem trenera Zająca, zasłużył na pochwałę? - Nie chciałbym nikogo wyróżniać. Jestem zadowolony z całej grupy, która wystąpiła w tym meczu. Pierwsza i druga połowa były dobre, choć zupełnie różne pod względem zdobytych bramek. Do przerwy było 0:0, ale gra była na dobrym poziomie. Przeciwnik był dobrze zorganizowany, grał skomasowaną obroną. My graliśmy cierpliwie. Może nie stwarzaliśmy aż tak wielu sytuacji, ale po przerwie, gdy rywale nieco opadli z sił, pokazaliśmy swoją wyższość. Na tym to polega. Jeżeli idzie się do drużyny rezerw, trzeba rozgrywać mecze konsekwencją i powtarzalnością. Trzeba skupiać się na jakości w grze, a widać było w tym spotkaniu, że była ona po naszej stronie.

Jak prezentuje się obecnie sytuacja kadrowa pierwszego zespołu? - Jeżeli chodzi o Ivana Runje, to tę przerwę wykorzystaliśmy w pełni na powrót Chorwata do optymalnej dyspozycji. Rozegrał dwa spotkania w drużynie rezerw, gdzie stopniowaliśmy mu czas gry, do tego praca indywidualna. Ivan jest gotowy do najbliższego spotkania. Jeżeli chodzi o Andreja Kadleca, to tutaj mamy przykrą wiadomości. Z pewnością jest on wykluczony z gry na najbliższe spotkania. Zobaczymy, jak będzie przechodził rehabilitację, jak będzie wyglądał podczas przerwy w występach.

- Przed każdym meczem robimy analizę, szukamy słabszych stron przeciwnika. Każdy zespół ma słabsze momenty i będziemy je próbowali wykorzystać. Przede wszystkim jednak chcemy skupić się na swojej grze, na tym, co potrafimy i co chcielibyśmy prezentować. Jeśli dołożymy skuteczność do tego, co potrafimy robić dobrze, to myślę, że jesteśmy w stanie walczyć o zwycięstwo. Taki też mamy cel na to spotkanie. Mecz pokaże, czy ta przerwa była za długa. Myślę, że z pożytkiem wykorzystaliśmy ten czas. Ci zawodnicy, którzy mogli wystąpić w drużynie rezerw, zaliczyli minuty. Rozegraliśmy również ostatnio grę wewnętrzną w większym wymiarze czasowym. Staraliśmy się podtrzymać rytm meczowy, do tego praca indywidualna, zespołowa. Uważam ten okres za bardzo pożyteczny i będzie on procentował - zakończył trener Zając.