16 10.20 08:37
Nowszy wpis Starszy wpis

Zatrzymać Kolejorza

Jagiellonia Białystok w najbliższą sobotę, 17 października, rozegra swój kolejny mecz ligowy w sezonie 2020/2021 PKO BP Ekstraklasy. Będzie to spotkanie domowe, w którym przeciwnikiem piłkarzy trenera Bogdana Zająca będzie Lech Poznań. Co czeka nas w nadchodzącym starciu?

Będzie to już 46. oficjalny mecz pomiędzy Jagiellonią Białystok i Lechem Poznań w historii obu drużyn. Dotychczasowy bilans tych potyczek jest korzystniejszy dla poznaniaków. Piłkarze "Dumy Podlasia" wygrali 16 spotkań, podczas gdy "Kolejorz" 21. Osiem razy mecze z udziałem obu drużyn kończyły się remisami. Stosunek bramek wynosi 83:52 dla Lecha. Ostatni raz obie drużyny mierzyły się ze sobą, trzykrotnie, w poprzednim sezonie. Spośród tych starć dwa zakończyły się remisem i podziałem punktów (1:1 w Poznaniu i 1:1 w Białymstoku, oba mecze w regularnym sezonie) a jedno to porażka Jagiellończyków (0:4 w fazie play-off). Pełną historię starć pomiędzy Jagiellonią Białystok i Lechem Poznań znajdziecie TUTAJ.

Jakie nastroje panują w jagiellońskiej szatni przed meczem z Lechem? Głos przed spotkaniem tradycyjnie zabrał szkoleniowiec Jagiellonii Białystok, trener Bogdan Zając.

- Lech obecnie stanowi o sile naszej ligi. Tabela nie do końca to odzwierciedla. Poznaniacy rozgrywali w ostatnim czasie dużą liczbę spotkań, musieli jakoś rozłożyć siły. Przed nami z kolei mecz po dłuższej przerwie, która była spowodowana przerwą na starcia reprezentacji oraz przełożonym ligowym meczem z Pogonią Szczecin. Musimy wyjść na boisko mocno zdeterminowani i pokazać walory, które pokazywaliśmy w poprzednich spotkaniach - powiedział opiekun białostoczan. Pełną wypowiedź szkoleniowca "Dumy Podlasia" znajdziecie TUTAJ.

Poza naszym trenerem przed sobotnim starciem wypowiedział się także piłkarz "Żółto-Czerwonych", Bartosz Bida.

- Lech to bardzo dobry zespół, a przede wszystkim poukładany. Prezentują futbol ładny dla oka, głównie w europejskich pucharach. Lech to na pewno najtrudniejszy rywal, biorąc pod uwagę fakt, z kim do tej pory mierzyliśmy się w tym sezonie. Musimy podejść do tego meczu troszeczkę inaczej. Potencjał na pewno mamy, bo chłopaki pokazali to w poprzednich meczach i też podczas ostatnich zgrupowań reprezentacji - powiedział zawodnik Jagi. Pełną wypowiedź popularnego "Bidki" znajdziecie TUTAJ.

Lech Poznań znajduje się obecnie na 6. miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni trenera Dariusza Żurawia zgromadzili na swoim koncie osiem punktów. Na taki dorobek złożył się bilans dwóch zwycięstw, dwóch remisów i jednej porażki. Należy jednak pamiętać, że "Kolejorz" ma o jedno rozegrane spotkanie mniej. Mecz poznaniaków z Pogonią Szczecin z 5. kolejki został przesunięty na 16 grudnia. W spotkaniu poprzedniej serii gier piłkarze ze stolicy Wielkopolski wystąpili. Pokonali wówczas, na wyjeździe, Piasta Gliwice po golach Modera, Ramireza, Marchwińskiego i Kaczarawy.

Jeżeli chodzi o wyniki osiągane w tym sezonie, to o ile w lidze są one średnie, o tyle w europejskich pucharach są wręcz znakomite. Poznaniakom udało się, dodajmy w znakomitym stylu, wywalczyć awans do fazy grupowej Ligi Europy. Będzie to dla nich powrót na ten szczebel rozgrywek po pięciu latach przerwy. W lidze, jak wspominaliśmy, idzie Lechowi średnio. Obecnie 6. miejsce, na koncie osiem punktów. Można to chyba jednak zrzucić nieco na karb gry w eliminacjach Ligi Europy.

Co zaś tyczy się ruchów transferowych, to przy Bułgarskiej było ich tego lata sporo. Mówimy zarówno o transferach do, jak i z klubu. Nowymi twarzami w szatni Lecha są czeski skrzydłowy Jan Sykora, szwedzki napastnik Mikael Ishak, bramkarz Filip Bednarek oraz boczny obrońca Alan Czerwiński. Do tego grono zawodników wypożyczonych, które tworzą izraelski snajper Mohammad Awwad, chorwacki golkiper Marko Malenica, ukraiński lewy defensor Wasyl Krawieć, gruziński bombardier Nika Kaczarawa oraz ukraiński prawy obrońca Bogdan Butko. Sporo tych transferów, ale można z całym przekonaniem stwierdzić, że show skradły jednak ruchy z klubu. Z zespołem na stałe pożegnało się dwóch cenionych wychowanków, którzy ruszylu podbijać piłkarskie salony. Robert Gumny przystał na ofertę niemieckiego Augsburga, a Kamil Jóźwiak zdecydował się związać umową z występującym na zapleczu angielskiej ekstraklasy zespołem Derby County. Do tego doszedł, bijący rekordy sprzedażowe, transfer Jakuba Modera do drużyny z Premier League, Brighton, jednak w tym wypadku mówimy o transferze z opcją natychmiastowego wypożyczenia do klubu sprzedającego. Wobec tego młody pomocnik, przynajmniej do zimy, zostanie w Poznaniu. Pełną sylwetkę naszego sobotniego rywala znajdziecie TUTAJ.

Sędzią sobotniego meczu z Lechem Poznań będzie Jarosław Przybył. 44-letni arbiter po raz 24. w swojej karierze poprowadzi spotkanie z udziałem "Żółto-Czerwonych". Ogólny bilans Jagiellonii w meczach prowadzonych przez pochodzącego z Kluczborka sędziego prezentuje się następująco – 14 zwycięstw, trzy remisy i sześć porażek. W meczu z "Kolejorzem" asystentami arbitra będą Sebastian Mucha i Jakub Ślusarski, a sędzią technicznym Grzegorz Kawałko. W spotkaniu z Lechem będzie też dostępny system wideoweryfikacji VAR, dowodzony przez Bartosza Frankowskiego i Arkadiusza Wójcika. Pełną obsadę sędziowską 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy znajdziecie TUTAJ.

Spotkanie Jagiellonia Białystok - Lech Poznań rozpocznię się w najbliższą sobotę (17.10) o godzinie 20:00. Transmisja telewizyjna z meczu w Canal+ Sport. Transmisji radiowej będzie można wysłuchać w Polskim Radiu Białystok. Ponadto na naszej stronie, jagiellonia.pl, oraz na jagiellońskim Twitterze będziecie mogli śledzić relację tekstową z tego spotkania. Trzymajmy kciuki za naszą drużynę. RAZEM OD 100 LAT!