12 01.21 08:55
Nowszy wpis Starszy wpis

Jedenastka Błażeja Augustyna

Grali w wielu miejscach, wiele widzieli i zebrali ogromne doświadczenie, a przy tym dzielili szatnie i występowali na boisku z wieloma wspaniałymi zawodnikami. Niektórzy Jagiellończycy, zanim przybyli do Białegostoku, zagrali w wielu klubach, zwiedzili różne kraje, czasem nawet kontynenty. Postanowiliśmy to wykorzystać i ułożyć kilka drużyn, które nigdy nie istniały, ale które łączy osoba naszego zawodnika. Jako pierwszy swoją idealną jedenastkę z piłkarzy, z którymi grał, ułożył Błażej Augustyn.

- W bramce bezapelacyjnie stanie Mariano Andujar. Mega wyszkolony zawodnik, który kapitalnie jak na bramkarza grał nogami. Mógłby też tu być Jussi Jääskeläinen, ale z nim tyle nie grałem, wówczas moja rola sprowadzała się do bycia uczniem. Dlatego to będzie Mariano, kapitalny facet, obdarzony wielką charyzmą, reprezentant Argentyny, to mówi samo za siebie - zaczyna Błażej Augustyn.

Linię defensywną zaczynamy układać od pozycji najbliższej Błażejowi, a więc centralnej jej części. - Obrońców zacznę wymieniać od środka. Pierwszym będzie Nicola Legrottaglie, były zawodnik między innymi Juventusu i reprezentacji Włoch. W Catanii spotkaliśmy się, gdy był już u schyłku swojej kariery. Jestem jednak bardzo szczęśliwy, że na niego trafiłem bo bardzo dużo mnie nauczył. Zawsze udzielał bardzo cennych i trafnych wskazówek, do tego to bardzo sympatyczny człowiek – mówi defensor Jagiellonii.

- Obok niego postawię na Christiana Terlizzi’ego. Mój bardzo dobry ziomek i mega zawodnik, do tej pory, mimo sporej różnicy wieku utrzymujemy bardzo dobry kontakt. Od niego też wiele się nauczyłem – dodaje.

- Lewym obrońcą w mojej drużynie będzie Filip Mladenović. Mega mi się z nim grało. Nasza współpraca zawsze układała się wzorowo. To zawodnik o wysokiej klasy umiejętnościach. Na drugiej stronie w tym zestawieniu będzie Pablo Alvarez. Krępy, niski, szybki Argentyńczyk, do tego strasznie agresywny i nieustępliwy, zawsze mi tym imponował – wymienia zalety swoich byłych kolegów z linii obrony w Lechii Gdańsk i Catanii Calcio, Błażej Augustyn.

Największy problem z ustaleniem końcowego kształtu formacji przysporzyła naszemu obrońcy formacja pomocy. - W drugiej linii kłopot bogactwa będzie jeszcze większy, ale podobnie jak w przypadku defensywy moje wybory oparte będą o zawodników, których spotkałem w Serie A. Na pewno jednak w tym zestawieniu musi się znaleźć El Hadji Diouf, trudno mi sobie wyobrazić też ten zespół bez Ivana Campo czy Sergio Almirona. Trzeba też jakoś zmieścić Pablo Barrientosa, który swego czasu w młodzieżowych reprezentacjach Argentyny tworzył bardzo ofensywny duet z Leo Messim. Prawie bym zapomniał o Francesco Lodim, który kiedyś we włoskiej prasie był wskazywany jako wybitny specjalista od rzutów wolnych. To można na Youtubie zobaczyć choćby dziś. Co on z tych wolnych wyprawiał, to przechodziło ludzkie pojęcie. Całkowicie bym zapomniał o Jay-Jay’u. Ten co się bawił, to dopiero było niemożliwe. Co wyprawiał na treningach, to wszyscy byli w szoku, fantastyczny zawodnik. Miałem też przyjemność grać z Papu Gomezem, ale dobra trzeba to jakoś ułożyć. Stawiam na czwórkę od prawej strony: Diouf, Jay-Jay, Lodi i Papu – mówi Augustyn, któremu najmniejszy problem sprawiło wskazanie dwójki napastników.

- Napastnicy to Nicolas Anelka i Maxi Lopez, kogo mógłbym tutaj dać innego? (śmiech).

Tak ostatecznie prezentuje się jedenastka Błażeja Augustyna: