03 02.21 09:03
Nowszy wpis Starszy wpis

Imaz w pogoni za legendą

Jesus Imaz nie zatrzymuje się. W sobotnim spotkaniu z Lechią Hiszpan strzelił dziewiątego już gola w trwającym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Katalończyk jako drugi Jagiellończyk w historii przełamał granicę 30 goli strzelonych w najwyższej klasie rozgrywkowej w „Żółto-Czerwonym” trykocie.

Pierwszym, który tego dokonał był oczywiście Tomasz Frankowski, który w barwach Jagiellonii zdobył w sumie 53 bramki w najwyższej klasie rozgrywkowej. Obecnie Imaz ruszył w pogoń za „Piłkarzem 100-lecia” Jagi i obecnie traci do niego 23 trafienia.

Strzelając gola w Gdańsku Imaz przedłużył do czterech serię ze zdobytą bramką, a od początku listopada nie trafił jedynie w wyjazdowym spotkaniu przeciwko Stali Mielec. Bilans Jesusa z ostatnich siedmiu meczów to sześć goli i trzy asysty!

Ponadto w bieżącym sezonie Jagiellonia może pochwalić się najbardziej bramkostrzelnym duetem w całej lidze. W Gdańsku do siatki Dusana Kuciaka trafili zarówno wspomniany Imaz jak i Jakov Puljić. Obaj mają na koncie po dziewięć bramek, co daje im ex-equo drugie miejsce w klasyfikacji strzelców, w której to Hiszpan i Chorwat ustępują jedynie Tomasowi Pekhartowi z warszawskiej Legii. Po 15 kolejkach Jesus i Jakov mają w sumie 18 zdobytych bramek. Jeszcze nigdy na tym etapie żaden duet nie miał aż tylu zdobytych bramek. W sezonie 2014/15 po 15. kolejce Patryk Tuszyński i Mateusz Piątkowski strzelili w sumie 15 goli, natomiast w sezonie 2016/17 po 15 spotkaniach duet Cernych – Vassiljev mógł pochwalić się 13. trafieniami.

Jeżeli Jesus i Jakov utrzymają obecną skuteczność, zagrożonym wydaje się być jeszcze jeden rekord. Do tej pory żadnemu Jagiellończykowi nie udało się zdobyć więcej niż 15 bramek w jednym sezonie na poziomie Ekstraklasy. Po 15 razy do bramki rywali trafiali Tomasz Frankowski (2011/12), Dani Quintana (2013/14) oraz Patryk Tuszyński (2014/15).

Imaz w sobotę zdobył również swoją 44. bramkę na boiskach Ekstraklasy, dzięki czemu zrównał się w klasyfikacji najskuteczniejszych obocokrajowców z Robertem Pichem i wskoczył na 8. pozycję. Obecnie Hiszpan ma obecnie o jednego gola mniej od innej ligowej legedny - Ediego Andradiny.