20 02.21 19:27
Nowszy wpis Starszy wpis

Remis w Bielsku-Białej

Remisem 1:1 zakończył się wyjazdowy mecz 18. kolejki PKO Ekstraklasy z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Na gola Rafała Janickiego po zmianie stron odpowiedział Bartłomiej Wdowik. To drugi remis Jagiellończyków z rzędu.

W porównaniu do poprzedniego meczu ligowego z Legią Warszawa (1:1) trener Bogdan Zając dokonał dwóch zmian. Za kontuzjowanego Jakova Puljicia do jedenastki wskoczył Maciej Makuszewski, a na lewej stronie pomocy w miejsce Krisa Twardka od pierwszych minut na plac gry wybiegł Bartłomiej Wdowik.

Pierwsze minuty rywalizacji upływały pod znakiem optycznej przewagi Podbeskidzia. Do 13. minuty obyło się jednak bez groźnych sytuacji z obu stron. Potem niestety straciliśmy gola po rzucie rożnym. Autorem trafienia był stoper Górali, Rafał Janicki.

W 23. minucie strzał z dystansu oddał nasz były zawodnik, Filip Modelski. Xavier Dziekoński był jednak na posterunku. W rewanżu próbował szczęścia Ariel Borysiuk. Piła poszybowała wysoko nad poprzeczką. Zaraz potem defensywny pomocnik Jagi otrzymał czwartą w sezonie żółtą kartkę, co oznacza, że nie zagra w następnym meczu, z Piastem Gliwice przy Słonecznej.

W 32. minucie kolejną groźną akcję przeprowadziło Podbeskidzie. Po zagraniu Jakuba Hory nie doszedł jednak do strzału po zagraniu Kamil Biliński.

Gospodarze kontrolowali wydarzenia na boisku i pod koniec pierwszej części meczu stworzyli jeszcze dwie niebezpieczne akcje. Najpierw Karol Danielak uderzył wysoko nad bramką w dogodnej sytuacji w polu karnym. Po chwili mogliśmy odetchnąć po tym, jak Xavier Dziekoński z problemami, ale jednak obronił strzał zza pola karnego Marko Roginicia.

Po chwili arbiter zakończył pierwszą połowę, w której nie oddaliśmy ani jednego celnego strzału i zasłużenie przegrywaliśmy 0:1. Musieliśmy zdecydowanie poprawić się po zmianie stron. Czy tak było?

Jagiellonia drugą połowę rozpoczęła z jedną zmianą w składzie. Była to wymuszona roszada w formacji obronnej, dokładnie na jej środku, w ramach której murawę opuścił Bogdan Tiru, którego zastąpił Ivan Runje.

Po zmianie stron białostoczanie od pierwszych chwil wzięli się do roboty. W 47. minucie "Górale" otrzymali pierwszy sygnał ostrzegawszy. Akcję "Żółto-Czerwonych" finalizował boczny defensor Jagi, Bojan Nastić. Piłkę po strzale Bośniaka koniuszkami palców na słupek sparował bramkarz gospodarzy, Michal Pesković.

Tej sztuki nie udało się doświadczonemu słowackiemu golkiperowi powtórzyć kilka chwil później. W 53. minucie daleko do przodu zapędził się etatowy prawy obrońca "Dumy Podlasia" w trwającym sezonie, Paweł Olszewski. Popularny "Olszi" przemierzył z piłką przy nodze ogromny kawał boiska, zbiegł do środka i oddał celny strzał. Piłka sprawiła trudności Peskoviciowi, który nie złapał jej, a odbił do boku. Tam czekał już na nią, nie pilnowany przez nikogo, Bartek Wdowik, który nie miał problemów z umieszczeniem futbolówki w bramce. Dla naszego młodzieżowca było to pierwsze trafienie w barwach Jagiellonii i jednocześnie pierwsze na poziomie Ekstraklasy.

Podbeskidzie próbowało szybko odpowiedzieć na wyrównanie. W 59. minucie Jakub Hora oddał strzał na bramkę Xaviera Dziekońskiego, z którym jednak nasz młodzieżowiec nie miał problemów. W tej samej minucie przed szansą stanął Maciej Makuszewski, jednak wychowanek Wissy Szczuczyn przeniósł piłkę w znacznej wysokości na poprzeczką bramki "Górali".

W 62. minucie świetna okazja na drugiego gola dla Bartka Wdowika. Po zagraniu Makuszewskiego nasz skrzydłowy znalazł się w bocznym sektorze boiska, niepilnowany. Miał dużo czasu, ale uderzył z pierwszej piłki zbyt lekko, by zaskoczyć Peskovicia.

W 66. minucie padł drugi gol dla Jagiellonii. Borysiuk uderzył z dystansu, rykoszet i piłka wpadła do bramki gospodarzy. Najpierw gol został uznany, ale po chwili i analizie VAR anulowano to trafienie. Zdaniem Szymona Marciniaka Makuszewski, który uczestniczył w tej akcji, był na minimalnym spalonym.

Kolejne minuty to zmiany w obu ekipach, przedzielone jednym niecelnym strzałem Filipa Modelskiego. W ramach wspomnianych roszad z murawą pożegnali się, w zespole gospodarzy, Marko Roginić, Kamil Biliński i Jakub Hora, których zastąpili Peter Wilson, Mateusz Marzec i Sierhij Miakuszko. Z kolei trener Bogdan Zając zdecydował się na posłanie w bój Tarasa Romanczuka, Fernana Lopeza i Macieja Bortniczuka, którzy zastąpili Ariela Borysiuka, Bartłomieja Wdowika i Fedora Cernycha.

W końcowej fazie regulaminowego czasu gry temperatura meczu ponownie się podniosła za sprawą wprowadzonego na boisko kilka chwil wcześniej Ukraińca, Serhieja Miakuszki. W 86. minucie piłkarz Podbeskidzia oddał ładne uderzenie z woleja, przy którym świetnie interweniował Xavier Dziekoński. W 87. minucie Miakuszko egzekwował rzut wolny z okolic 25. metra na wprost bramki Jagi. Zawodnik gospodarzy zdecydował się na strzał, po którym piłka w niewielkiej odległości przeszła obok bramki Xaviego.

Wyżej wymienione były ostatnimi akcentami sobotniego meczu. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1 i podziałem punktów po dwóch diametralnie różnych połowach. Jak wspomnieliśmy był to drugi remis Jagiellończyków z rzędu, jednocześnie będący pierwszym remisem białostoczan na wyjeździe w tym sezonie.

18. kolejka PKO Ekstraklasy

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Jagiellonia Białystok 1:1 (1:0).
Bramki: Rafał Janicki 13' - Bartłomiej Wdowik 53'

Podbeskidzie: 40. Michal Peškovič - 2. Filip Modelski, 26. Rafał Janicki, 4. Milan Rundić, 6. Petar Mamić - 8. Karol Danielak, 44. Dominik Frelek (76, 15. Jakub Bieroński), 19. Michał Rzuchowski, 23. Jakub Hora (85, 32. Serhij Miakuszko), 95. Marko Roginić (66, 17. Mateusz Marzec) - 9. Kamil Biliński (66, 14. Peter Wilson).

Jagiellonia: 55. Xavier Dziekoński - 38. Paweł Olszewski, 25. Bogdan Țîru (46, 17. Ivan Runje), 3. Błażej Augustyn, 5. Bojan Nastić - 10. Maciej Makuszewski, 26. Martin Pospíšil, 16. Ariel Borysiuk (74, 6. Taras Romanczuk), 11. Jesús Imaz, 27. Bartłomiej Wdowik (80, 23. Fernán Lopez) - 13. Fedor Černych (80, 36. Maciej Bortniczuk).

żółte kartki: Danielak - Borysiuk, Pospíšil, Augustyn.

sędziował: Szymon Marciniak (Płock).