![]() Jagiellonia |
Ekstraklasa |
![]() Wisła |
| M | P | Br | ||
| 1. | Polonia W. | 4 | 10 | 6 |
| 2. | Jagiellonia | 4 | 10 | 5 |
| 3. | Bełchatów | 4 | 9 | 3 |
| 14. | Śląsk | 4 | 4 | -2 |
| 15. | Zagłębie L. | 5 | 4 | -3 |
| 16. | Cracovia | 4 | 0 | -8 |
| 10.09.2010 (piątek) |
| Polonia B. - Zagłębie 2:0 (0:0) |
| Jagiellonia - Wisła 20:00 |
| 11.09.2010 (sobota) |
| Cracovia - Górnik 14:45 |
| GKS - Lechia 17:00 |
| Śląsk - Lech 18:15 |
| Arka - Widzew 19:15 |
| 12.09 2010 (niedziela) |
| Ruch - Legia 17:00 |
| Polonia W. - Korona 17:15 |
Mladen Kašćelan w rundzie wiosennej minionego sezonu nie mógł ze względów formalnych występować w Jagiellonii Białystok. 27-letni pomocnik w okresie przygotowawczym pokazał się z dobrej strony i być może w czwartek wybiegnie od pierwszego gwizdka sędziego.
Dariusz Gryko: Jest pan w Jagiellonii już pół roku, a dopiero w trakcie letnich przygotowań mógł pan walczyć o miejsce w składzie.
Mladen Kašćelan (pomocnik Jagiellonii Białystok): - Przez ostatnie sześć miesięcy nie mogłem występować w żadnych oficjalnych meczach ze względu, że Jagiellonia była w trzecim moim klubem w ciągu roku. Najważniejsze jednak, że ten okres już minął. Obecnie walczę o miejsce w podstawowej jedenastce i temu celowi podporządkowuję wszystko.
Pół roku pan nie grał, więc miał pan okazję poznać Białystok bardzo dobrze.
- Muszę przyznać, że stolica Podlasia bardziej przypadła mi do gustu niż w Łódź, gdzie związany byłem kontraktem z miejscowym ŁKS. Miasto jest niezbyt duże, jednak ulice są bardzo fajne, jest sporo zieleni i naprawdę mi się tutaj podoba.
W ubiegłym roku białostocki klub walczył zaledwie o utrzymanie, a już w czwartek zagra z Arisem Saloniki i to w Lidze Europejskiej.
- Taka właśnie jest piłka - nigdy nie wiadomo co się wydarzy. Bez dwóch zdań lepiej walczyć o wyższe cele niż o utrzymanie.

>> Mladen Kašćelan wierzy w pokonanie Arisu Saloniki
Jak oceni pan obóz przygotowawczy w słoweńskim Radenci, gdzie jeszcze niedawno Jagiellonia szlifowała elementy piłkarskiego rzemiosła?
- Myślę, że bardzo mocno trenowaliśmy - szykowaliśmy formę specjalnie na mecze w europejskich pucharach, gdzie chcemy pokazać się z jak najlepszej strony. Chcemy pokonywać kolejnych rywali, i aby ten piękny sen trwał jak najdłużej. Jesteśmy w dobrej formie, co pokazaliśmy grając przeciwko mocnym zespołom, takim jak Bursaspor czy Schalke. W tych spotkaniach nie pozwalaliśmy rywalom, aby narzucili nam swój styl gry. Stworzyliśmy sporo sytuacji, długo utrzymywaliśmy się przy piłce i myślę, że praca, którą wykonaliśmy w Słowenii będzie bardzo owocna.
Przed wyjazdem pojawiło się wiele głosów, że obóz w Słowenii to żaden obóz.
- I ci "znawcy" mogli się z tego śmiać. Pojechaliśmy tam tylko z jednym celem - aby dać z siebie wszystko i wykonać swoją pracę jak najlepiej. Chcieliśmy optymalnie przygotować się do nadchodzącego sezonu. Warunki mieliśmy idealne.
W trakcie obozu mieliście dwa dni wolnego.
- W tym czasie spotkałem się w Wiedniu z narzeczoną, która następnie wróciła do Czarnogóry, a ja z powrotem na obóz. Ze swoją wybranką jestem już od sześciu lat i niedługo przyjedzie do mnie, do Białegostoku.
Do meczu z Arisem zostały już tylko godziny. Jak daleko jest pan od podstawowego składu?
- Nie mam pojęcia. Te decyzje należą tylko i wyłącznie do trenera. W Słowenii rozegraliśmy sporo meczów i zapewne one zdecydują o tym, kto w czwartek wybiegnie na murawę. Ja oczywiście jestem gotowy do gry.
Co sądzicie o Arisie?
- Grecy są w naszym zasięgu. Jak się ustawimy dobrze na boisku, jak będziemy grać tak jak w ostatnich sparingach, to z każdym rywalem możemy powalczyć.
Na co stać Jagiellonię w najbliższym sezonie ekstraklasy?
- Będziemy walczyć o najwyższe cele, jednak nie powiem dokładnie o które pozycje. Chciałbym jednak, abyśmy uplasowali się na koniec rozgrywek w pierwszej piątce.
Czyli za rok znów europejskie puchary.
- Dlaczego nie? Dla każdego z nas jest to nowe doświadczenie i chcielibyśmy jak najczęściej mierzyć się z europejskimi firmami.
Dziękuję za rozmowę.
powrót