Martin Bielec nowym trenerem przygotowania motorycznego Jagiellonii
Sztab szkoleniowy Jagiellonii Białystok został wzmocniony o nowego specjalistę. Funkcję trenera przygotowania fizycznego objął Martin Bielec, który ostatnio pracował w Koronie Kielce.
Nowy członek sztabu wnosi do Jagiellonii międzynarodowe doświadczenie. Jego kariera zawodowa dzieli się na dwa istotne etapy. Pierwszym jest wieloletnia praca w Szwecji, gdzie poznawał skandynawski model treningu poprzez pracę w takich klubach jak Mjällby AIF, Växjö DFF oraz IF Elfsborg. Drugim etapem jest praca w polskich klubach, takich jak: Motor Lublin, GKS Tychy czy ostatnio Korona Kielce.
Poniżej krótka rozmowa z nowym trenerem:
- Witamy w Jagiellonii Martin. Na początek poproszę Cię o kilka słów na temat tego jak doszło do twojego dołączenia do klubu?
- Na początku chciałbym powiedzieć, że bardzo się cieszę, iż trafiłem do Jagiellonii. To dla mnie ogromna przyjemność móc pracować ze świetnymi specjalistami oraz reprezentować tak ważny klub. Wiem, jak istotna jest Jagiellonia dla mieszkańców Białegostoku i zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby spełnić wszystkie oczekiwania. Jest to dla mnie bardzo duże wyróżnienie. Chciałbym również skierować słowa podziękowania do mojego poprzedniego klubu, Korony Kielce, nie tylko za powierzenie mi ważnej roli, ale przede wszystkim za umożliwienie mi „transferu” do Jagiellonii. Mogłem trafić tutaj jeszcze przed sezonem 2024/2025 w nieco innej roli, jednak bardzo się cieszę, że udało się doprowadzić cały proces do końca i sfinalizować podpisanie kontraktu. Jestem pod dużym wrażeniem profesjonalizmu, jaki towarzyszył temu etapowi ze strony Dyrektora Sportowego oraz pierwszego trenera Jagiellonii.
- Wzmacniasz bardzo ważną jednostkę klubu - odpowiedzialną za to, żeby zawodnikom dostarczyć jak najwięcej „paliwa” do walki i rywalizacji o najwyższe cele. Jakie są twoje idee oraz wizje tego, jak powinien funkcjonować dział fizyczny/fizyczno-motoryczny?
- Na dziś kluczowe znaczenie ma odpowiedni balans pomiędzy obciążeniem, intensywnością a regeneracją. Niezbędna jest dokładna analiza pracy wykonywanej przez zawodników, jej wpływu na performance zespołu oraz poziom zmęczenia piłkarzy. Priorytetem jest dla mnie holistyczny rozwój modelu pracy działu, w szczególności w obszarze pracy indywidualnej z zawodnikami, prewencji urazów oraz regeneracji. Dostępność zawodników do gry na przestrzeni całego sezonu stanowi jedno z kluczowych zagadnień. Moja idea polega na tym, aby każdy trener w klubie był specjalistą w swojej dziedzinie i w pełni autonomiczną jednostką. Sport Science będzie bardzo mocnym filarem tego działu.
- Opowiedz w skrócie o swoim dotychczasowym doświadczeniu - szczególnie kładąc nacisk na pracę w Szwecji? Czy w Skandynawii działa to inaczej? Jest inne podejście? Inne wykładnie działania?
- Moja edukacja oraz praca w sporcie rozpoczęły się w Szwecji i nie była to droga prosta ani na skróty. Zaczynałem w Mjällby AIF, aktualnym mistrzu Szwecji, pracując w strukturach akademii, jednak w modelu bardzo zbliżonym do funkcjonowania pierwszego zespołu. Równolegle rozwijałem projekt Elite Football Performance, otaczając się ludźmi znacznie bardziej doświadczonymi ode mnie, co pozwoliło mi rozwijać się jako organizator i lider projektu. Obecnie posiadam licencje UEFA A oraz UEFA Fitness A SVFF. Niedawno ukończyłem również kurs Football Science Institute.
- Czy praca trenera w Skandynawii różni się w jakiś sposób od pracy w Polsce?
- Praca w Skandynawii różni się pod pewnymi względami od pracy w Polsce, co dotyczy zresztą większości branż, nie tylko piłki nożnej. To po prostu inny kraj o odmiennej specyfice. Uważam, że praca w Mjällby była bardzo dobrze zorganizowana, z jasnym podziałem ról i obowiązków, a jednocześnie realizowana przy bardzo ograniczonym budżecie. Polska piłka nożna rozwija się bardzo dynamicznie i dysponuje świetnymi specjalistami, co widać chociażby po wynikach osiąganych w europejskich pucharach. Uważam, że dziś jestem w miejscu, które jest doskonale zarządzane i stwarza mi bardzo dobre warunki do rozwoju. Mam nadzieję, że moja praca będzie miała realny wpływ na rozwój pierwszej drużyny.
Komentarz Dyrektora Sportowego, Łukasza Masłowskiego:
- Dołączenie Martina do naszego sztabu to strategiczna odpowiedź na rosnące wymagania, jakie stawia przed nami rywalizacja na dwóch frontach – w Ekstraklasie oraz w europejskich pucharach. Intensywność gier i konieczność łączenia rozgrywek wymusza na nas położenie jeszcze większego nacisku na regenerację i przygotowanie motoryczne. Dostrzegliśmy potrzebę rozbudowania tego działu, aby dać zespołowi optymalne narzędzia do rywalizacji w coraz bardziej wymagającym środowisku piłkarskim. Wierzymy, że wiedza i doświadczenie Martina wydatnie w tym pomogą - mówi dyrektor sportowy Jagiellonii Białystok, Łukasz Masłowski.
Martin, witamy w Jagiellonii i życzymy samych sukcesów w żółto-czerwonych barwach!
